piątek, 28 października 2011

Antipasto autunnale

Lekka, jesienna przekąska
dostarczyła mi dziś mnóstwo
rozkosznych wrażeń smakowych.
Powróciło wspomnienie
Wiecznego Miasta położonego
na siedmiu wzgórzach. Tam
po raz pierwszy poznałam smak
owoców kaki.
Przypominające dojrzałego
pomidora kule o miękkim miąższu,
który dosłownie rozpływał się
w ustach, były słodkie niczym
miód, przy tym lekko mdławe.
Byłam oczarowana tym odkryciem. Obecnie w polskich marketach można
kupić kaki i choć ich jakość znacznie odbiega od tych, które dojrzewają
w południowym słońcu, to kupuję od czasu do czasu.
Do sporządzenia przekąski dla trzech osób wykorzystałam dwa owoce.
Kaki umyłam, pokroiłam w plastry i grillowałam na patelni po 3 minuty
z każdej strony. Kiedy wystygły poukładałam na półmiskach.
Wokół krążków khaki wyłożyłam zieleninę: rukolę, sałatę masłową
oraz czerwoną karbowaną. Dodałam po 3-4 plasterki dojrzewającej szynki
i cząstki sera gorgonzola. Całość posypałam pestkami granatu i grubo
utłuczonym kolorowym pieprzem. Polałam cytrynową oliwą.
Bardzo smacznie polecam.
Buon Appetito :)

8 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo smakowicie... tak wiosennie (bogactwo kolorów).

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm....rozkosz dla wszystkich zmysłów...cudowne zestawienie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilkukrotnie przyglądałam się kaki w sklepie, ale nie wiedziałam, co mogłabym z nimi zrobić :)
    Wygląda to wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Domi, te owoce można też jeść na surowo :)
    Poza tym ładnie wyglądają w przekroju,
    fajną dekoracją mogą być :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda tak rozkosznie, mniam

    OdpowiedzUsuń