Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszanka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2011

Kaszanka gryczana z cebulką i jabłkiem

Prawdziwa męska kolacja,
bo taką miałam przygotować,
wyszła przepysznie.
Kaszanka jest jedną z potraw,
które pomimo wspaniałego
smaku nie prezentują się
zachwycająco.
Mimo wszystko podjęłam
wyzwanie, co pokazuję
na załączonym zdjęciu.
Nie jestem przesadną pasjonatką
tej specyficznej zakąski, ale od czasu do czasu spożywam ją z apetytem. Uznaję wyłącznie
kaszankę gryczaną i taką właśnie przyrządziłam.
Dwa jabłka obrałam ze skóry, pokroiłam w plastry, wykroiłam
gniazda nasienne. Obtoczyłam w mące krupczatce.
Smażyłam na rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron.
Dwie cebule pokroiłam w plasterki, zeszkliłam.
Posypałam grubo utłuczonym pieprzem i majerankiem.
Przełożyłam na talerzyk. Na tej samej patelni zasmażyłam kaszankę,
starając się zachować jej pierwotny kształt.
Porcje gorącej kaszanki ułożyłam na podgrzanych talerzach, ozdobiłam cebulką,
karbowaną sałatą i kiszonym ogórkiem. Krążki z jabłek podałam oddzielnie.
Dla chętnych był jeszcze chrzan żurawinowy, musztarda staropolska
i śliwki w occie. Solidna uczta.
Smacznego :)

piątek, 30 lipca 2010

Sajgonki z kaszanką i grzybami

Przepadam
za kaszanką
z kaszą gryczaną.
Żadna inna
nie smakuje mi
tak bardzo.
Przygotowuję ją
na szereg różnych
sposobów.
Tym razem,
wymyśliłam sajgonki
z nadzieniem specjalnym.
Cztery duże pieczarki
starłam na tarce
o dużych oczkach.
Posoliłam i na patelni
odparowałam z nich
nadmiar wody.
Skropiłam je nieco cytryną
i doprawiłam pieprzem.
Następnie dodałam jedną poszatkowaną cebulę i oliwę.
Całość zasmażyłam i przełożyłam do miseczki.
Na tej samej patelni podsmażyłam dwie gryczane kaszanki
i jedno duże jabłko pokrojone w kostkę.
Dodałam dwie łyżki staropolskiej musztardy, łyżkę pestek słonecznika
i jeszcze odrobinę pieprzu.
Dokładnie połączyłam wszystkie składniki i poczekałam aż farsz wystygnie.
Papier ryżowy moczyłam w ciepłej wodzie - zawsze używam
dwóch płatków na jedną sajgonkę - nakładałam nadzienie,
zwijałam jak krokiety.
Smażyłam w głębokim tłuszczu.
Dodatek do przekąski stanowiły przerośnięte ogórki gruntowe,
w formie mizerii.
Obrałam, pokroiłam w cienkie plasterki, posoliłam.
Odcisnęłam nadmiar wody.
Grecki jogurt doprawiłam do smaku czosnkiem, solą, cukrem i sokiem z cytryny.
Łyżkę octu balsamicznego zmieszałam z łyżką sosu sojowego ciemnego,
dodałam szczyptę pepperoni i skropiłam talerz
w celu wzbogacenia smaku sajgonek.

Udanego weekendu wszystkim życzę.