Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

Naleśniki z kiełkami

Każdego roku od wczesnej jesieni
aż do późnej wiosny uprawiam
kiełki. Bardzo je lubimy i dodajemy
niemal do wszystkiego. Ogromną
radość sprawia mi wysiewanie nasion
i obserwowanie jak wzrastają.
Przygotowałam dziś słoneczne, lekkie,
pachnące nadchodzącą wiosną naleśniki
z twarożkiem, serkiem mascarpone
i dużą ilością chrupiących kiełków. Pycha.
Naleśniki: 2,5 szklanki mąki pszennej, 
3 jajka, 1,5 szklanki mleka, 1,5 szklanki 
wody, chlust oleju, szczypta soli.
Wszystkie składniki połączyłam używając miksera. Odstawiłam na pół godziny, by ciasto
odpoczęło. Porcjami wlewałam na suchą, gorącą patelnię, smażyłam cienkie naleśniki.
Farsz: 300 g półtłustego twarogu, 250 g serka mascarpone, sól, pieprz, kiełki pszenicy, 
rzodkiewki i soczewicy (ilość wedle uznania), kilka świeżych rzodkiewek, ząbek czosnku. 
Twaróg wymieszałam z mascarpone, doprawiłam przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku,
pokrojoną w kostkę rzodkiewką, solą i pieprzem. Masą posmarowałam naleśniki, obłożyłam
kiełkami pszenicy i rzodkiewki, zwinęłam w rulon. Przekroiłam, ułożyłam na talerzach, przybrałam
rzodkiewką i kiełkami soczewicy.
Bardzo smacznie polecam życząc wszystkim pięknego, radosnego dnia :)

środa, 23 stycznia 2013

Krokiety z kapustą i grzybami

Krokiety są klasycznym dodatkiem
do barszczu, rosołu i innych tak
zwanych czystych zup. Barszczyk
z krokietem serwowano niegdyś
w mlecznych i zakładowych stołówkach,
stąd kolejna potrawa do naszej wesołej
zakładki "PRL-owe obiady barowe".
Naleśniki: 2,5 szklanki mąki pszennej, 
3 jajka, 1,5 szklanki mleka, 1,5 szklanki 
wody, 1/4 szklanki oleju, szczypta soli.
Wszystkie składniki połączyłam używając
miksera, odstawiłam na pół godziny
by ciasto odpoczęło. Porcjami wlewałam
na suchą, gorącą patelnię, smażyłam cienkie naleśniki.
Farsz: 2 czerwone cebule, 300 g kapusty kiszonej, 220 g pieczarek, łyżka syropu z agawy, 
mała garstka suszonych żurawin, pieprz, kminek, sól, chlust oleju, 70 ml wody lub wywaru. 
Pieczarki oczyściłam, pokroiłam drobno, zasmażyłam na patelni dodając sól i pieprz.
Po odparowaniu wody przełożyłam do miseczki. Na tej samej patelni zrumieniłam na oleju
posiekaną w kostkę cebulę. Gdy zaczęła robić się szklista dodałam kapustę. Smażyłam
razem kilka minut często mieszając. Wsypałam kminek, żurawinę i pieczarki. Wlałam nieco
wody, przykryłam. Dusiłam 10 minut po czym odstawiłam do wystygnięcia.
Na każdy naleśnik nałożyłam łyżkę farszu, uformowałam krokiety. Panierowałam w mące
pszennej, rozmąconym jajku i w bułce tartej. Smażyłam w średnio głębokim oleju rzepakowym.
Podałam z rosołem z wiejskiej kury i zielonym bukietem (sałata lodowa, listki szpinaku,
rukola, natka pietruszki, cząstki pomarańczy - całość skropiona lnianym olejem).
Bardzo smacznie polecam :)

wtorek, 2 października 2012

Naleśniki z musem dyniowym i czekoladą

Jesień - ciepłe barwy, opadające
liście, chłodne poranki...
Uwielbiam zapach tej dostojnej pani
oraz wszystko to, czym każdego
roku nas obdarza. Mam szczególny
sentyment do jesieni.
Ostatnio zostałam obdarowana dynią.
Ogromna, pomarańczowa, pachnąca.
Zachwyca mnie -  jej obecność działa
na mnie niezwykle twórczo.
Na początek miłej i smacznej przygody
z dynią przygotowałam naleśniki.
Na śniadanie, podwieczorek, może na deser.
Mus: 3 szklanki pokrojonego w kostkę miąższu dyni, 2 winne jabłka, sok z jednej 
pomarańczy, sok z cytryny i skórka z niej otarta, 4 łyżki cukru, 2-3 goździki, 
łyżeczka cynamonu, łyżeczka startego imbiru, 3 łyżki wody. 
Dynię włożyłam do garnuszka, dodałam wodę, cukier i goździki. Dusiłam na maleńkim
ogniu tak długo, aż się niemal rozpadła. Następnie dodałam obrane ze skórki i starte
na największych oczkach tarki jabłka, imbir, sok z pomarańczy, oraz skórkę i sok z cytryny.
Smażyłam około 20 minut mieszając od czasu do czasu. Usunęłam goździki, wsypałam
cynamon, wymieszałam. Przykryłam pokrywką i odstawiłam do wystygnięcia.
Naleśniki: 2,5 szklanki przesianej mąki pszennej, 3 jajka, 1,5 szklanki mleka, 
1,5 szklanki wody, 1/4 szklanki oleju, szczypta soli, łyżeczka cukru. 
Ponadto: 100 g gorzkiej czekolady, 2 garści pestek granatu, kolorowe groszki.
Jajka rozbiłam mikserem. Wlałam mleko, wodę i olej, ponownie zmiksowałam.
Dodałam cukier, sól i mąkę pszenną, ubiłam trzepaczką. Odstawiłam na 15 minut,
by ciasto odpoczęło. Smażyłam cienkie naleśniki na suchej patelni.
Każdy placek posmarowałam dyniowym musem, zwinęłam w rulon. Ułożyłam na pólmiskach,
polałam stopioną w kąpieli wodnej czekoladą, posypałam pestkami granatu i groszkami.
Bardzo smacznie polecam :)

czwartek, 8 marca 2012

Słodka fantazja na jeden kęs

Naleśniki są bardzo prostą
potrawą, jednak przy odrobinie
wyobraźni można przemienić je
w rozkoszne, wykwintne i pełne
klasy danie. Znudziły się nam
ruloniki, koperty, krokiety,
i trójkąty - postanowiłam zrobić
coś innego, nowego, coś pysznego.
Naleśniki usmażyłam jak zwykle:
2,5 szklanki przesianej mąki
pszennej, 3 jajka, 1,5 szklanki
mleka, 1,5 szklanki wody, 2 łyżki
oleju, szczypta soli, 2 łyżki kakao.
Jajka ubiłam trzepaczką. Dodałam mleko, wodę, olej, sól i kakao. Odstawiłam
na pół godziny by ciasto odpoczęło. Porcjami wlewałam na gorącą patelnię,
smażyłam cienkie naleśniki.
Podczas gdy placki odpoczywały, przygotowałam farsz: 350 g sera ricotta,
3 czubate łyżki cukru pudru, łyżeczka ekstraktu waniliowego.
Naleśniki posmarowałam masą, zwinęłam w rulon, pokroiłam ukośnie
na kawałki. Wbiłam wykałaczkę, polałam roztopioną w kąpieli wodnej
gorzką czekoladą, przybrałam listkami mięty.
Kilka naleśników, tych, dla których nie wystarczyło masy z ricotty,
posmarowałam malinowym dżemem - te także spięłam wykałaczką
i ułożyłam na półmisku. Posypałam kokosowymi wiórkami.
Prosta, pyszna, słodka przekąska.
Bardzo smacznie polecam :)

niedziela, 22 stycznia 2012

Naleśniki z porem, mascarpone i ricottą w grzybowym sosie

Zapiekane naleśniki z pysznym,
rozpływającym się w ustach
farszem, polane aksamitnym,
grzybowym sosem. Rozkosz.
Takie potrawy lubię najbardziej.
Naleśniki: 2,5 szklanki mąki
pszennej, 3 jajka,
1,5 szklanki
mleka,
1,5 szklanki wody,
1/4 szklanki oleju, szczypta soli.
Wszystkie składniki połączyłam
za pomocą miksera, odstawiłam
na pół godziny by ciasto
odpoczęło. Porcjami wlewałam
na gorącą patelnię, smażyłam cienkie naleśniki.
Farsz: 250 g ricotty, 150 g serka mascarpone, jeden cały duży por
+ jasna część drugiego pora.
Por oczyściłam, umyłam, pokroiłam w cienkie plasterki. Zasmażyłam
na 2 łyżkach klarowanego masła. Doprawiłam solą, pieprzem
i kilkoma kroplami soku z cytryny. Odstawiłam do wystygnięcia.
Ricottę połączyłam z mascarpone. Doprawiłam solą, pieprzem,
posiekaną natką kolendry i pietruszki.
Sos: 10 suszonych borowików, 4 pieczarki, łyżka klarowanego masła,
łyżeczka mąki, sól, pieprz i cząber do smaku.
Borowiki opłukałam, zalałam wodą, zagotowałam. Pieczarki oczyściłam,
pokroiłam w półplasterki, zasmażyłam na klarowanym maśle.
Połączyłam wszystko, zagęściłam zasmażką z mąki. Doprawiłam solą,
pieprzem, cząbrem i odrobiną soku z cytryny.
Naleśniki smarowałam masą z ricotty i mascarpone.
Nakładałam warstwę pora, zwijałam w rulon. Każdy naleśnikowy zawijaniec
przekroiłam na pół, ułożyłam w żaroodpornym naczyniu, zapiekłam.
Podałam w towarzystwie karbowanej sałaty i mandarynek.
Bardzo smacznie polecam :)

piątek, 13 stycznia 2012

Naleśniki z bakaliowym twarogiem i sosem z brzadu

Kolejny regionalny posiłek
z Kociewia, naturalnie :)
Dla mnie danie to nadaje się
na podwieczorek, albo deser.
Jednak podawane jest
na obiad, zwykle po pożywnej,
treściwej zupie. Nigdy nie lubiłam
potraw na słodko.
Byłam zła i niezadowolona,
kiedy w dzieciństwie, na stole
pojawiały się takie przysmaki.
Naleśniki z twarogiem, makaron
z truskawkami czy pierogi
z jagodami sprawiały, że do końca dnia chodziłam niepocieszona.
Nie wiem kiedy i w jaki sposób mój smak zaczął się zmieniać.
Co prawda nadal nie jestem gorliwą zwolenniczką takich specyfików,
ale kosztuję je już ze smakiem i niekiedy nawet biorę dokładkę.
Dziś przygotowałam naleśniki wypełnione twarogiem z wanilią,
skórką pomarańczową i cytrynową oraz rodzynkami.
Wszystko to łączy aromat malagi i sosu z suszonych owoców
tak zwanego brzadu.
Naleśniki: 2,5 szklanki przesianej mąki pszennej, 3 jajka,
1,5 szklanki mleka, 1,5 szklanki wody, 1/4 szklanki oleju,
szczypta soli, łyżka cukru.
Wszystkie składniki połączyłam za pomocą miksera, odstawiłam
na pół godziny by ciasto odpoczęło. Porcjami wlewałam na gorącą
patelnię, smażyłam cienkie naleśniki.
Farsz: dwie kostki półtłustego twarogu (400g), 3 łyżki gęstej śmietany 12%,
4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej, saszetka cukru waniliowego,
garść rodzynków, 4 łyżki kandyzowanej skórki cytrynowej.
Wszystkie składniki dokładnie połączyłam. Powstałą masą smarowałam
usmażone wcześniej naleśniki, składałam na pół.
Sos: około 300-350 g mieszanych, suszonych owoców: gruszki, jabłka,
brzoskwinie, morele, ananas.
Owoce umyłam po czym zalałam wrzącą wodą.
Po godzinie moczenia zagotowałam. Dodałam cynamon, wanilię,
goździki, imbir, brązowy cukier, miód oraz szczyptę chili.
Wymieszałam, zagęściłam odrobiną mączki ziemniaczanej.
Naleśniki podsmażałam na patelni z niewielką ilością klarowanego masła.
Gdy zrumieniły się z jednej strony odwracałam i podlewałam
odrobiną malagi. Układałam na talerzach, polewałam sosem,
podawałam natychmiast.
Bardzo smacznie polecam :)

poniedziałek, 12 września 2011

Urlopowy Aperitif

Nareszcie :)))
Wyjechaliśmy na urlop.
Długo wyczekiwany, radosny
pełen niespodzianek i miłych
wzruszeń czas.
Okres odpoczynku rozpoczął się
już w piątek, gdy z entuzjazmem
pakowaliśmy się i szykowaliśmy
do drogi. Na miejsce dotarliśmy
późnym wieczorem. Weekend minął
spokojnie a od dziś zaczynamy
prawdziwe, najpiękniejsze świętowanie :)
Z tej okazji, postanowiłam
zaprezentować uroczysty aperitif,
który inicjuje naszą biesiadę :)
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka,
20 g stopionego masła,
1 łyżka oliwy, szczypta cukru i dwie szczypty soli.

Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część mąki. Cały czas ubijając wlałam
mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło. Dodałam resztę mąki,
porządnie wymieszałam, odstawiłam na pół godziny, by ciasto odpoczęło.
Usmażyłam naleśniki na patelni nie używając tłuszczu.
Czerwoną paprykę pokroiłam w paski, ogórek ze skórką w słupki.
Każdy naleśnik posmarowałam śmietaną 18% wymieszaną z dwoma ząbkami
zmiażdżonego czosnku. Położyłam kilka cząstek papryki, ogórka
i po 2-3 marynowane szparagi. Posypałam pistacjami, zwinęłam w rulon,
związałam szczypiorkiem. Przekąskę włożyłam do kieliszków,
posypałam raz jeszcze pistacjami.
Bardzo smacznie polecam, życząc wszystkim pięknego, radosnego tygodnia :))

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Naleśniki z warzywami i boczkiem w sosie kokosowo - serowym

Kolejna odsłona pysznych
naleśników. Cienkie placki
wypełnione kolorową papryką,
czerwoną cebulą i aromatycznym
boczkiem. Dzieło wieńczy
gorący sos z sera gorgonzola
i kokosowego mleczka. Potrawa
zachwyciła zarówno gości
jak i domowników.
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka 1,5%,

20 g stopionego masła,
1 łyżka oliwy, szczypta cukru i dwie szczypty soli.

Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część mąki. Cały czas ubijając
wlałam mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło.
Dodałam pozostałą mąkę. Dokładnie wymieszałam, odstawiłam
na pół godziny, by ciasto odpoczęło.
Usmażyłam cienkie naleśniki nie używając już tłuszczu.
Dużą czerwoną cebulę pokroiłam w piórka. Pół papryki żółtej
i pół czerwonej pokroiłam w paski a kilka cienkich plasterków
boczku w słupki. Na patelni podsmażyłam boczek, dodałam
paprykę i cebulę. Doprawiłam kolorowym pieprzem i świeżym rozmarynem.
W garnuszku podgrzałam 100 ml mleczka kokosowego. Dodałam
200 g sera gorgonzola. Mieszałam tak długo, aż składniki połączyły się
i utworzyły aksamitny, gęsty sos.
Naleśniki wypełniłam farszem, złożyłam fikuśnie, polałam kremowym sosem.
Posypałam obficie posiekaną natką pietruszki.
Bardzo smacznie polecam.

piątek, 29 lipca 2011

Naleśniki z kokosem i sosem budyniowym

W ostatnim czasie zupełnie
brakuje nam ochoty na mięso.
Jemy natomiast mnóstwo
warzyw, jeszcze więcej owoców
i nieustannie, z ogromnym
apetytem kilka cytryn dziennie.
Te ostatnie chyba nigdy mi się
nie znudzą :D
Dziś zachęcam do smażenia
naleśników z ciasta piwnego.
Są puchate, delikatne i bardzo
smaczne.
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 200 ml jasnego piwa,
100 ml wody,
20 g stopionego masła,
1 łyżka oliwy, szczypta soli,
pół łyżeczki cukru.
Białka ubiłam na sztywną pianę. Cały czas ubijając dodałam
żółtka, masło, oliwę, sól, cukier i wodę. Na końcu wsypałam mąkę
i wlałam piwo. Wymieszałam dokładnie, odstawiłam na 20-30 minut,
by ciasto odpoczęło. Usmażyłam cienkie naleśniki.
Gdy wystygły posmarowałam je konfiturą wiśniową, zrolowałam,
ułożyłam w żaroodpornym naczyniu, posypałam wiórkami masła i zapiekłam.
W międzyczasie przygotowałam sos budyniowy.
3/4 opakowania czekoladowego budyniu ugotowałam w 2 szklankach mleka,
uprzednio go rozpuszczając.
Gorące naleśniki polałam sosem, posypałam kawałkami kandyzowanego
ananasa i świeżo startym kokosem.
Doskonałe i proste danie dla wszystkich łasuchów i dużych i małych.
Bardzo smacznie polecam :)

wtorek, 12 lipca 2011

Naleśniki z młodą kapustą zasmażaną

Naleśniki są niezwykle
uniwersalne. Można serwować je
na tysiące sposobów, a i tak
pomysły na ich wykorzystanie
nie wyczerpią się.
Polecam dziś naleśniki
w dwóch odsłonach, wypełnione
delikatną, zasmażaną, młodą
kapustą. Pierwsza łagodniejsza,
druga pikantna i pieczona.
Naleśniki przygotowałam według
następującego przepisu:
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka,
20 g stopionego masła, 1 łyżka oliwy,
szczypta cukru i dwie szczypty soli.

Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część mąki. Cały czas ubijając
wlałam mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło.
Dodałam resztę mąki, porządnie wymieszałam, odstawiłam na pół godziny,
by ciasto odpoczęło.
Usmażyłam naleśniki na patelni nie używając tłuszczu.

Pół młodej kapusty
poszatkowałam. Na głębokiej
patelni podsmażyłam jedną
posiekaną cebulę. Dodałam
kapustę. Mieszając od czasu
do czasu smażyłam kilka minut.
Doprawiłam solą, pieprzem,
2 łyżkami posiekanego rabarbaru
i szczyptą kminku.
Wlałam 150 ml białego,
półsłodkiego wina, przykryłam
i zostawiłam na średnim ogniu
na 4-5 minut. Wymieszałam, po czym podzieliłam kapustę na dwie części.
Do jednej dodałam garstkę suszonej żurawiny i szczyptę suszonej
papryczki peperoni. Farszem posmarowałam kilka naleśników,
zwinęłam, włożyłam do żaroodpornego naczynia, zapiekłam.
Do pozostałej części kapusty wsypałam pestki z połowy granatu.
Posmarowałam naleśniki, zwinęłam w rulon.
Gorące naleśniki pikantne i letnie łagodniejsze podałam z sosami:
czosnkowym i chrzanowo-pomidorowym.
Sos czosnkowy: pół szklanki gęstego jogurtu, dwie łyżeczki musztardy,
łyżka śmietany 18%, pół łyżeczki skórki startej z cytryny, dwie łyżeczki
posiekanej natki pietruszki, sól i pieprz do smaku, cztery ząbki czosnku.
Wszystkie składniki wymieszałam, dodałam zmiażdżony czosnek.
Przed podaniem trzymałam w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku
przez dwie, trzy godziny.
Sos chrzanowo - pomidorowy: pół szklanki gęstej śmietany 18%,
trzy łyżki chrzanu, dwie łyżki koncentratu pomidorowego,
pół łyżeczki soku z cytryny, pół łyżeczki soli, pół łyżeczki białego pieprzu,
łyżeczka miodu, dwie łyżeczki drobno posiekanego koperku.
Wszystkie składniki wymieszałam, wstawiłam do lodówki, by się schłodził.
Bardzo smacznie i radośnie polecam :)

wtorek, 5 lipca 2011

Drożdżowe naleśniki z owocami i bitą śmietaną

Po kilku dniach ponurej aury
zaświeciło słońce. Jest gorąco,
pięknie i radośnie. Taki dzień
zachęca do przygotowania
letniego posiłku, pełnego
witamin i świeżości.
Naleśniki, które przyrządziłam
wypełnione są najlepszymi
owocami. Takimi, które zawsze
z dziecięcą radością witam
na moim stole. Dojrzałe,
soczyste granaty, zniewalające
maliny i słodki arbuz - perfekcyjne
połączenie. Całość wieńczy aromat mięty i aksamitna bita śmietana.
Składniki na naleśniki: 200 g przesianej mąki pszennej, 2 jajka,
200 ml mleka, 150 ml gazowanej wody,

20 g stopionego masła, 1 łyżka oliwy, łyżeczka cukru,
opakowanie cukru waniliowego,
szczypta soli i łyżeczka suchych drożdży.

Ubiłam pianę z białek. Dodałam żółtka, drożdże, mleko, wodę,
cukier, sól, oraz masło i oliwę nieustannie ubijając.
Na końcu delikatnie połączyłam z mąką i odstawiłam na 20 minut.
Usmażyłam naleśniki, poczekałam aż całkowicie wystygną.
W międzyczasie ubiłam 400 ml śmietany kremówki
dodając do niej czubatą łyżkę cukru pudru i mały miks - utrwalacz.
Wstawiłam do lodówki.
Z arbuza wykroiłam kulki, maliny oczyściłam, wyjęłam pestki z granatu.
Naleśniki posmarowałam warstwą śmietany, obsypałam granatowymi
perełkami, zwinęłam w rulon.
Ułożyłam na talerzach, udekorowałam malinami, arbuzem i listkami mięty.
Satysfakcjonujące, syte i przepyszne danie.
Bardzo smacznie polecam :)

poniedziałek, 23 maja 2011

Kukurydziane naleśniki z ananasem i truskawkami

Naleśniki, które powstały
na bazie mąki kukurydzianej
są delikatne, puszyste,
zawierają małą ilość tłuszczu
i smakują nawet bez żadnych
dodatków. W połączeniu
z aksamitnym serkiem i owocami
stanowią wyborne danie
w sam raz na upalne dni.
Ubiłam pianę z trzech białek.
Dodałam żółtka, szklankę
chudego mleka, szklankę wody,
dwie łyżki oleju, szczyptę soli,
szczyptę proszku do pieczenia, szklankę mąki kukurydzianej
i tyle mąki pszennej, by powstało ciasto o konsystencji śmietany.
Odstawiłam na kilkanaście minut, by odpoczęło, po czym usmażyłam
cienkie naleśniki nie używając już oleju.
Przygotowałam farsz: 150 g serka mascarpone, 150 g puszystego twarogu
trzykrotnie mielonego i 3 łyżki naturalnego jogurtu utarłam
na pulchną masę. Ćwierć świeżego ananasa pokroiłam w kostkę,
dodałam do serowej pasty.
Grubo posmarowałam naleśniki, złożyłam, ułożyłam na talerzach
po trzy sztuki. Dla wzbogacenia smaku odrobiną słodyczy, polałam
potrawę syropem z agawy*. Przybrałam listkami mięty.
Bardzo smacznie polecam :)

* Syrop z agawy można kupić w niektórych hipermarketach, dobrze
zaopatrzonych sklepach spożywczych, albo w punktach ze zdrową
żywnością. Konsystencją, barwą i smakiem przypomina miód.
Posiada pięciokrotnie niższy indeks glikemiczny niż biały cukier.
Odkąd go odkryłam, towarzyszy nam niemal każdego dnia.

poniedziałek, 28 marca 2011

Naleśniki - kolorowe szaszłyki

Kilka dni temu zawitała
wiosna. Chciałabym, by
zadomowiła się na dobre.
Przyrządzam słoneczne
potrawy, pełne barw i blasku,
by ta piękna aura rozświetliła
i ogrzała nie tylko otoczenie,
ale też naszą codzienność.
Pragnę ciepła, wiosennego
zachwytu pięknem stworzenia,
nieśmiałości, z jaką przyroda
wokół nas budzi się do nowego życia.
Przygotowałam dziś radosne naleśniki. Lekkie, słodkie i wytrawne zarazem.
Ciasto sporządziłam według następujących proporcji: 200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka,
20 g stopionego masła,
1 łyżka oliwy, szczypta cukru i dwie szczypty soli.

Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część maki.
Cały czas ubijając wlałam mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło.
Dodałam resztę mąki. Porządnie wymieszałam, odstawiłam na pół godziny,
by ciasto odpoczęło. Masę podzieliłam na dwie części.
Jedną pozostawiłam naturalną, do drugiej dodałam dwie łyżki
kakao, dwie łyżeczki cukru waniliowego i dwie łyżki cukru pudru.
Usmażyłam cienkie naleśniki oddzielając jasne od kakaowych.
Naturalne naleśniki posmarowałam marmoladą malinową.
Ciemne - serkiem śmietankowym zmieszanym z dwiema łyżkami posiekanych
migdałów i szczyptą startego imbiru.
Placki posmarowane masą zwinęłam w rulon, pokroiłam na równe części,
nadziałam na średniej długości patyczki do szaszłyków.
Schłodziłam przed podaniem.
Bardzo smacznie polecam :)

czwartek, 10 marca 2011

Naleśniki z Udine

Przepis na to danie
znalazłam w miesięczniku
Buon Appetito z 1999 roku.
W oryginalnej wersji naleśniki
faszerowane były grzybami
i mięsem, polane beszamelem
a następnie zapieczone.
Niby nic wyjątkowego, a jednak.
Spodobał mi się sposób wykonania
ciasta na naleśniki.
Odbiega on nieco od tego, w jaki
ja zwykle je sporządzam.
200 g przesianej mąki pszennej, 2 jajka, 350 ml mleka,
20 g stopionego masła, 1 łyżka oliwy, szczypta cukru i dwie szczypty soli.
Jaja rozbić, dodać sól i cukier oraz część maki. Cały czas ubijając wlać mleko,
oliwę i roztopione, przestudzone masło. Dodać resztę mąki,
porządnie wymieszać, odstawić na pół godziny, by ciasto odpoczęło.
Usmażyć naleśniki na patelni nie używając tłuszczu.

Są zupełnie inne. Bardziej
plastyczne i aksamitne.
Farsz przygotowałam z jasnej
części pora. Pokroiłam w plasterki,
zasmażyłam na maśle.
Dodałam do smaku sól, pieprz,
odrobinę soku z cytryny
i dwie łyżki słodkiej, gęstej śmietany.
Naleśniki obłożyłam nadzieniem,
złożyłam dekoracyjnie.
Przygotowałam sos.
Na patelni rozpuściłam łyżkę masła,
dodałam łyżkę maki, wymieszałam. Dolałam mleko, gotowałam mieszając.
Doprawiłam zielonym pieprzem, świeżo startą gałką muszkatołową,
kilkoma grudkami sera lazur i łyżką gęstej śmietany 22%.
Naleśniki podgrzałam na patelni, wyłożyłam na talerze, polałam sosem.
Udekorowałam rukolą i pomidorkami koktajlowymi.
Polecam smacznie :)

czwartek, 24 lutego 2011

Czekoladowe naleśniki

Wspominałam wielokrotnie,
że nie przepadam za daniami
na słodko. Te czekoladowe
naleśniki zjadłam z ogromnym
apetytem, skusiłam się nawet
na dokładkę :)
Ubiłam pianę z dwóch białek.
Dodałam dwa żółtka, łyżkę cukru
waniliowego, półtorej szklanki
tłustego mleka, łyżkę oleju,
szklankę przesianej mąki
i dwie łyżki słodkiego kakao.
Za pomocą miksera połączyłam
wszystkie składniki. Ciasto odstawiłam na pół godziny, by odpoczęło.
Usmażyłam cienkie naleśniki. Każdy posmarowałam serkiem mascarpone,
następnie kremem orzechowym, na koniec posypałam płatkami migdałów.
Zwinęłam w rulon, przekroiłam ukośnie na pół.
Talerze ozdobiłam sosem karmelowym, ułożyłam porcje naleśników,
polałam stopioną w kąpieli wodnej gorzką czekoladą.
Przybrałam śniegowymi gwiazdkami cukrowymi, rodzynkami z zalewy rumowej
i listkami melisy.
Bardzo smacznie polecam :)

wtorek, 22 lutego 2011

Ruloniki z łososiem i pistacjami

Smaczna przekąska dla
wszystkich wielbicieli
wędzonego łososia.
Proste w przygotowaniu danie
z pewnością zachwyci najbliższą
rodzinę i ewentualnych gości.
Dwa jajka roztrzepałam
trzepaczką. Dodałam pół szklanki
tłustego mleka, pół szklanki wody,
dwie szczypty soli, dwie łyżki oleju,
ćwierć łyżeczki białego pieprzu
i łyżkę zmielonych na proszek
orzeszków pistacjowych.
Składniki dokładnie ubiłam, po czym wsypałam szklankę przesianej mąki.
Delikatnie połączyłam. Ciasto odstawiłam na 20 minut żeby odpoczęło.
Usmażyłam cienkie naleśniki.

Jeden kubeczek naturalnego
serka śmietankowego
połączyłam z łyżką zmielonych
pistacji i skórką startą
z połowy cytryny. Masą
posmarowałam wystudzone
naleśniki, posypałam posiekaną
natką pietruszki. Każdy krążek
obłożyłam plasterkami wędzonego
łososia, zwinęłam w rulon,
przykryłam folią spożywczą
i wstawiłam do lodówki
na dwie godziny. W tym czasie smaki "przegryzły się"
a poszczególne warstwy ładnie połączyły.
Ruloniki pokroiłam ukośnie na niewielkie cząstki, ułożyłam na talerzu
ozdobionym sałatą, posypałam orzeszkami pistacjowymi.
Smacznie polecam :)

wtorek, 2 listopada 2010

Tortilla - jesienna przekąska Psotki

Bardzo proste, smaczne, sycące
i prezentacyjne danie.
Idealne na spontaniczne przyjęcie,
dla niezapowiedzianych
gości lub romantyczny wieczór
we dwoje.
Nie kupuję gotowych produktów.
Wszystko co mogę, robię sama.
Dlatego też, do przygotowania
tortillowej przekąski
wykorzystałam naleśniki.
Trzy jajka roztrzepałam trzepaczką.
Wlałam szklankę mleka, szklankę jasnego piwa i pół szklanki wody.
Dodałam pół łyżeczki soli, trzy łyżki oliwy i pół łyżeczki białego pieprzu.
Wymieszałam. Na końcu wsypałam półtorej szklanki przesianej mąki,
dokładnie połączyłam. Ciasto odstawiłam na pół godziny
a następnie na dużej patelni usmażyłam naleśniki.
Łyżkę majonezu, łyżkę musztardy i łyżkę gęstej śmietany 18%
wymieszałam w kubeczku. Doprawiłam sokiem z cytryny, łyżeczką miodu,
solą, pieprzem i oregano. Masą posmarowałam grubo naleśniki.
Następnie na każdym placku ułożyłam cienkie plasterki szynki westfalskiej
i szwajcarskiego sera. Zwinęłam w rulon, ukośnie pokroiłam.
Przygotowałam trzy sosy.
Sos czosnkowy: pół szklanki gęstego jogurtu, dwie łyżeczki musztardy,
łyżka śmietany 18%, pół łyżeczki skórki startej z cytryny, dwie łyżeczki
posiekanej natki pietruszki, sól i pieprz do smaku, cztery ząbki czosnku.
Wszystkie składniki wymieszałam, dodałam zmiażdżony czosnek.
Przed podaniem trzymałam w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku
przez dwie, trzy godziny.
Sos majonezowo - pomarańczowy: pół szklanki majonezu,
pół szklanki gęstej śmietany 18%, dwie łyżeczki skórki startej z pomarańczy,
trzy łyżki soku z pomarańczy, szczypta soli, dwie łyżeczki brązowego cukru.
Składniki dokładnie wymieszałam i także wstawiłam do lodówki.
Sos chrzanowo - pomidorowy: pół szklanki gęstej śmietany 18%,
trzy łyżki chrzanu, dwie łyżki koncentratu pomidorowego,
pół łyżeczki soku z cytryny, pół łyżeczki soli, pół łyżeczki białego pieprzu,
łyżeczka miodu, dwie łyżeczki drobno posiekanego koperku.
Wszystkie składniki wymieszałam, sos znalazł swoje miejsce
w lodówce, obok pozostałych "braci".
Przekąskę podałam na dużym półmisku, sosy przełożyłam do małych miseczek.
Bardzo smacznie polecam.

poniedziałek, 25 października 2010

Naleśniki z kaszą gryczaną i sosem grzybowym

Proponuję dziś pyszne,
obiadowe danie.
Choć wydaje się pracochłonne,
nie wymaga dużo czasu.
Na patelni podsmażyłam drobno
pokrojony, wędzony boczek.
Gdy zarumienił się, dodałam
posiekaną cebulę.
W lodówce miałam kaszę
gryczaną ugotowaną na sypko.
Połączyłam ją z boczkiem i cebulą,
zasmażyłam.
Do miski wbiłam dwa jajka, dolałam szklankę wody i szklankę mleka.
Wymieszałam trzepaczką. Ponadto dodałam szklankę mąki, szczyptę soli
i dwie łyżki oleju. Wymieszałam ciasto, odstawiłam na kilka minut,
by odpoczęło. Następnie na dużej patelni usmażyłam naleśniki.
Kilka suszonych grzybków moczyłam w zimnej wodzie przez kilka minut.
Potem ugotowałam je w tej samej wodzie, w której się moczyły.
Kiedy zmiękły posiekałam je drobno. Sos doprawiłam solą morską,
czarnym pieprzem, kilkoma kroplami soku z cytryny
i sokiem z połowy pomarańczy.
Zagęściłam łyżeczką mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w odrobinie wody.
Zabieliłam słodką śmietanką 18%.
Naleśniki faszerowałam gorącą kaszą, każdy zwinęłam w rulon.
Polałam sosem. Podałam z kiszonym ogórkiem.
Smacznego :)

sobota, 25 września 2010

Naleśniki z niespodzianką

Naleśniki nadają się do wszystkiego.
Można zrobić z nich zapiekankę,
tort, krokiety, paszteciki.
Smakują na śniadanie, obiad,
kolację, na deser
i jako podstawowe danie.
Naleśniki są potrawą
o wszechstronnym zastosowaniu,
są łatwe do przyrządzenia.
Można usmażyć ich dużo
i przez kilka dni trzymać pod
przykryciem w lodówce.
Przygotowałam ciasto naleśnikowe
pikantne: 1,5 szklanki jasnego piwa, 3/4 szklanki gazowanej wody,
3 jaja, pół łyżeczki soli, dwie szczypty białego pieprzu,
dwie szczypty gałki muszkatołowej, dwie łyżki oleju.
Jaja delikatnie ubiłam trzepaczką. Dodałam piwo, wodę, olej i przyprawy.
Ponownie ubiłam. Na koniec dodałam przesianą mąkę.
Dokładnie połączyłam wszystkie składniki, żeby nie było grudek.
Odstawiłam na około pół godziny, aby ciasto odpoczęło.
Usmażyłam cienkie naleśniki.
Każdy z nich cienko posmarowałam naturalnym serkiem
i przecierem pomidorowym, położyłam plasterek szynki parmeńskiej,
kilka plasterków mozarelli i plaster żółtego sera.
Złożyłam na pół i usmażyłam na patelni.
Gorące sery wewnątrz stopiły się, tworząc doskonałe danie.

piątek, 10 września 2010

Naleśniki z owocami i polewą czekoladową

Wielka salaterka witamin,
zawartych w przepysznej sałatce
owocowej, posłużyła jako
nadzienie do naleśników.
Macedonię chłodziłam w lodówce.
W międzyczasie ubiłam
na sztywno dwa białka jajek,
połączyłam z żółtkami,
dwiema szklankami pełnego mleka,
szklanką gazowanej wody mineralnej,
łyżeczką proszku do pieczenia,
trzema łyżkami oliwy
i dwiema szklankami przesianej
mąki pszennej.
Ciasto dokładnie wymieszałam za pomocą trzepaczki i odstawiłam
na pół godziny, żeby odpoczęło.
Na mocno rozgrzanej patelni piekłam cienkie naleśniki nie używając tłuszczu.
Twarożek trzykrotnie mielony wymieszałam z cukrem pudrem.
Naleśniki smarowałam słodką twarożkową masą i wypełniałam
Macedonią. Każdy naleśnik złożyłam na pół i przybrałam owocową sałatką.
Gorzką czekoladę rozpuściłam w gorącej wodnej kąpieli,
polałam ozdobnie danie.
Pycha. Polecam wszystkim łasuchom :)