Taką potrawę pamiętam sprzed lat,
jeszcze z rodzinnego domu.
Zawsze lubiłam te kotlety nazywane
także - oszukanymi gołąbkami.
W przedświątecznym pędzie często
brakuje czasu na wyszukane obiady,
dlatego też gołąbki bez zawijania są
fantastycznym pomysłem na smaczny
i szybki posiłek. Są syte i energetyczne,
nie potrzeba do nich dodatków typu
ziemniaki, kasza czy kluski. Można je
odgrzewać i zawsze będą wyborne.
400 g mielonego mięsa (u mnie wołowina
i wieprzowa karkówka), 400 g włoskiej kapusty, 2-3 jajka, strąk czerwonej papryki,
szklanka ugotowanego ryżu, pół szklanki kaszy manny, jedna kajzerka namoczona
w mleku i dokładnie odciśnięta, sól, pieprz, kminek, garść posiekanej natki pietruszki.
Na sos: 500 ml wywaru mięsnego, puszka pomidorów krojonych, 2 łyżki koncentratu
pomidorowego, pieprz, wędzona papryka, estragon, macierzanka i bazylia.
Kapustę poszatkowałam, posoliłam i przełożyłam na sito. Po 25 minutach odcisnęłam.
Do zmielonego mięsa dodałam ryż, jajka, pokrojoną w kostkę paprykę, odciśniętą bułkę,
kaszę mannę i kapustę. Dokładnie wymieszałam. W moździerzu roztarłam pieprz, kminek
i sól kamienną, doprawiłam masę. Na końcu wsypałam natkę, raz jeszcze wymieszałam.
Uformowałam owalne kotleciki, oprószyłam bułką tartą, usmażyłam na złoty kolor.
W międzyczasie przygotowałam sos. Wołowy bulion podgrzałam, zmiksowałam z krojonymi
pomidorami i koncentratem. Gotowałam kilkanaście minut, aż sos zgęstniał. Doprawiłam
wędzoną papryką, pieprzem suszoną macierzanką, bazylią, estragonem i odrobiną soli.
Gorące kotlety - gołąbki ułożyłam na talerzach na liściach sałaty ozdobnej, polałam sosem.
Przybrałam listkami bazylii oraz natką pietruszki, delikatnie skropiłam oliwą.
Bardzo smacznie polecam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
Schabowe roladki z tatarem i wątróbką
Wyborny obiad na niedzielę,
ogromna gama smaków schowana
w niedużych roladkach, rozkosz
dla podniebienia. W połączeniu
z białą kapustą zasmażaną i kaszą
jęczmienną, zraziki tworzą niezwykle
smaczną kompozycję. Sos jak zwykle
podałam oddzielnie, gdyż nie lubię
nieładu na talerzu. Każdy polewa sobie
sam - jak chce i ile chce.
Farsz: 230 g polędwicy wołowej, 2 żółtka,
łyżeczka musztardy sarepskiej, jeden
filet anchovies, łyżka oliwy, biały pieprz,
230 g drobiowej wątróbki, 3-4 ogórki konserwowe, jedna czerwona cebula.
Ponadto: 700 g schabu bez kości, 2 szklanki wywaru mięsnego lub wody,
sól, pieprz ziołowy, łyżeczka mąki, łyżeczka masła, chlust oleju.
Polędwicę umyłam, osuszyłam, oczyściłam z błon i zmieliłam wraz z filetem anchovies.
Dodałam żółtka, musztardę, oliwę i świeżo utłuczony pieprz. Dokładnie wymieszałam,
przykryłam i schowałam do lodówki na 30 minut, by smaki się przegryzły.
Schab umyłam, osuszyłam, pokroiłam na równe kawałki. Rozbiłam cienko, oprószyłam
solą i ziołowym pieprzem. Odłożyłam na kilka chwil.
Wątróbkę umyłam, oczyściłam i pokroiłam w drobną kostkę. Cebulę pokroiłam w piórka
a ogórki w paski. Porcje schabu posmarowałam tatarem, obłożyłam wątróbką, ogórkiem
i cebulą. Zwinęłam jak zrazy, spięłam wykałaczkami.
W głębokiej patelni rozgrzałam olej, krótko obsmażyłam mięso z każdej strony.
Wlałam mięsny wywar, przykryłam. Dusiłam na maleńkim ogniu około 20-30 minut.
Zraziki wyjęłam, sos przecedziłam po czym zagęściłam go zasmażką z mąki i masła.
Z roladek usunęłam wykałaczki, włożyłam z powrotem do sosu. Podałam z kaszą
jęczmienną i zasmażaną kapustą. Sos przelałam do sosjerki.
Bardzo smacznie polecam :)
ogromna gama smaków schowana
w niedużych roladkach, rozkosz
dla podniebienia. W połączeniu
z białą kapustą zasmażaną i kaszą
jęczmienną, zraziki tworzą niezwykle
smaczną kompozycję. Sos jak zwykle
podałam oddzielnie, gdyż nie lubię
nieładu na talerzu. Każdy polewa sobie
sam - jak chce i ile chce.
Farsz: 230 g polędwicy wołowej, 2 żółtka,
łyżeczka musztardy sarepskiej, jeden
filet anchovies, łyżka oliwy, biały pieprz,
230 g drobiowej wątróbki, 3-4 ogórki konserwowe, jedna czerwona cebula.
Ponadto: 700 g schabu bez kości, 2 szklanki wywaru mięsnego lub wody,
sól, pieprz ziołowy, łyżeczka mąki, łyżeczka masła, chlust oleju.
Polędwicę umyłam, osuszyłam, oczyściłam z błon i zmieliłam wraz z filetem anchovies.
Dodałam żółtka, musztardę, oliwę i świeżo utłuczony pieprz. Dokładnie wymieszałam,
przykryłam i schowałam do lodówki na 30 minut, by smaki się przegryzły.
Schab umyłam, osuszyłam, pokroiłam na równe kawałki. Rozbiłam cienko, oprószyłam
solą i ziołowym pieprzem. Odłożyłam na kilka chwil.
Wątróbkę umyłam, oczyściłam i pokroiłam w drobną kostkę. Cebulę pokroiłam w piórka
a ogórki w paski. Porcje schabu posmarowałam tatarem, obłożyłam wątróbką, ogórkiem
i cebulą. Zwinęłam jak zrazy, spięłam wykałaczkami.
W głębokiej patelni rozgrzałam olej, krótko obsmażyłam mięso z każdej strony.
Wlałam mięsny wywar, przykryłam. Dusiłam na maleńkim ogniu około 20-30 minut.
Zraziki wyjęłam, sos przecedziłam po czym zagęściłam go zasmażką z mąki i masła.
Z roladek usunęłam wykałaczki, włożyłam z powrotem do sosu. Podałam z kaszą
jęczmienną i zasmażaną kapustą. Sos przelałam do sosjerki.
Bardzo smacznie polecam :)
środa, 13 marca 2013
Kapusta biała zasmażana
Lubię robić kulinarne niespodzianki
mojemu Mężczyźnie. Wtedy, albo
piekę coś słodkiego, bardzo
kalorycznego, albo przygotowuję obiad
z cyklu "PRL-owe obiady barowe" ☺
Tradycyjne, proste posiłki zawsze jadamy
chętnie rozmawiając o tym, co ugotujemy
następnym razem. Dziś przyszła pora na
zasmażaną kapustę. Przyznam nieskromnie,
że wyszła doskonale. Jest aromatyczna,
rozgrzewająca, idealnie doprawiona, pyszna.
Główka niedużej, białej kapusty, 2-3 cebule,
sok z 3 pomarańczy i łyżka otartej skórki,
3 łyżki rodzynek namoczonych w rumie, 6 suszonych śliwek, sól kamienna, biały pieprz,
kminek, 200 ml wywaru mięsnego, warzywnego lub wody, łyżka klarowanego masła,
2 łyżki niesolonego masła, łyżka mąki.
Kapustę umyłam, oberwałam wierzchnie liście, poszatkowałam. Pokrojoną w piórka cebulę
zeszkliłam na łyżce klarowanego masła w głębokiej patelni. Porcjami dodawałam kapustę
często mieszając, by się nie przypaliła. Wlałam sok z pomarańczy, wsypałam sól, kminek
i świeżo utłuczony pieprz. Podlałam wołowym wywarem. Dusiłam około 20-25 minut.
W międzyczasie dodałam skórkę otartą z pomarańczy, rodzynki wraz z rumem, w którym
się moczyły i śliwki pokrojone na ćwiartki. Pod koniec przygotowałam zasmażkę.
Dwie łyżki masła roztopiłam na patelni, wsypałam mąkę, wlałam resztę wywaru.
Przelałam do kapusty energicznie mieszając, by nie powstały grudki. Podałam z kotletem
schabowym i gotowanymi na parze ziemniakami.
Bardzo smacznie polecam :)
mojemu Mężczyźnie. Wtedy, albo
piekę coś słodkiego, bardzo
kalorycznego, albo przygotowuję obiad
z cyklu "PRL-owe obiady barowe" ☺
Tradycyjne, proste posiłki zawsze jadamy
chętnie rozmawiając o tym, co ugotujemy
następnym razem. Dziś przyszła pora na
zasmażaną kapustę. Przyznam nieskromnie,
że wyszła doskonale. Jest aromatyczna,
rozgrzewająca, idealnie doprawiona, pyszna.
Główka niedużej, białej kapusty, 2-3 cebule,
sok z 3 pomarańczy i łyżka otartej skórki,
3 łyżki rodzynek namoczonych w rumie, 6 suszonych śliwek, sól kamienna, biały pieprz,
kminek, 200 ml wywaru mięsnego, warzywnego lub wody, łyżka klarowanego masła,
2 łyżki niesolonego masła, łyżka mąki.
Kapustę umyłam, oberwałam wierzchnie liście, poszatkowałam. Pokrojoną w piórka cebulę
zeszkliłam na łyżce klarowanego masła w głębokiej patelni. Porcjami dodawałam kapustę
często mieszając, by się nie przypaliła. Wlałam sok z pomarańczy, wsypałam sól, kminek
i świeżo utłuczony pieprz. Podlałam wołowym wywarem. Dusiłam około 20-25 minut.
W międzyczasie dodałam skórkę otartą z pomarańczy, rodzynki wraz z rumem, w którym
się moczyły i śliwki pokrojone na ćwiartki. Pod koniec przygotowałam zasmażkę.
Dwie łyżki masła roztopiłam na patelni, wsypałam mąkę, wlałam resztę wywaru.
Przelałam do kapusty energicznie mieszając, by nie powstały grudki. Podałam z kotletem
schabowym i gotowanymi na parze ziemniakami.
Bardzo smacznie polecam :)
czwartek, 21 lutego 2013
Czerwona kapusta po polsku
zarówno białą jak i czerwoną.
Wspaniale komponuje się mięsem
tworząc prawdziwy, domowy, polski
obiad. Dziś radośnie zapraszam na
kolorową dobroć. Przepis wygrzebałam
w jednym z moich pierwszych zeszytów
kulinarnych. Sporządzam ją od czasu
do czasu i zawsze wszystkim smakuje.
Mała główka czerwonej kapusty,
kieliszek czerwonego półwytrawnego
wina, 15 dag rodzynek sułtańskich
(niekiedy używam śliwek), 4 goździki, 4 jagody jałowca, 1 cytryna, 2 łyżki miodu, sól, pieprz.
Kapustę umyłam, oberwałam wierzchnie liście i poszatkowałam. W głębokiej patelni rozgrzałam
odrobinę oleju, włożyłam kapustę, zalałam winem. Dodałam rodzynki, goździki, jałowiec,
świeżo utłuczony pieprz i sól. Gotowałam pod przykryciem około 30 minut na małym ogniu.
Cytrynę obrałam ze skórki, pokroiłam w kostkę i wraz z miodem włożyłam do kapusty.
Ogrzewałam jeszcze kilka minut po czym wyłowiłam jałowiec i goździki. Tak przygotowaną
kapustę można jeszcze zaciągnąć zasmażką, ja jednak tego nie praktykuję.
Aromatyczną kapustę podałam z duszoną szynką w delikatnym sosie pietruszkowym.
600 g szynki wieprzowej, marchewka, pietruszka, cebula, 2 ziarna ziela angielskiego, liść laurowy,
sól, pieprz, chlust oleju, 3 łyżki posiekanej natki pietruszki.
Mięso opłukałam, osuszyłam i pokroiłam w plastry. Krótko obsmażyłam na rozgrzanym oleju,
zalałam wodą. Włożyłam obraną i umytą marchewkę, pietruszkę i cebulę. Dodałam liść laurowy,
ziele angielskie i pieprz ziarnisty. Dusiłam na maleńkim ogniu do miękkości. W połowie gotowania wsypałam sól. Miękkie mięso wyjęłam, powstały wywar przecedziłam. Zagęściłam odrobiną mąki
ziemniaczanej, wsypałam natkę pietruszki, doprawiłam jeszcze odrobiną soli i pieprzem.
Potrawę ułożyłam na podgrzanych talerzach, przybrałam pestkami granatu i sałatą ozdobną.
Bardzo smacznie polecam :)
Etykiety:
czerwona kapusta,
kapusta,
mięso,
sos,
suszone owoce,
uroczystości i święta,
warzywa,
wieprzowina
niedziela, 3 lutego 2013
Barszcz ukraiński
mija powoli zostawiając najpiękniejsze
wspomnienia. Obudziło nas słońce,
którego promienie delikatnie otuliły
pokój zapowiadając piękny dzień :)
Po tak rozkosznym przebudzeniu
rozpiera nas energia i ochota, by
jak najbardziej aktywnie spędzić czas.
Świąteczny obiad rozpoczniemy gorącym,
pożywnym i pełnym zdrowia barszczem.
Ukryłam w nim mnóstwo jarzyn i ziół,
które wspólnie tworzą wyborny aromat,
wygląd i smak.
Wywar: pręga wołowa (około 700g), 2 marchewki, pietruszka, plaster selera, cebula, 3 ziarna
ziela angielskiego, duży liść laurowy, łyżeczka ziaren pieprzu, sól kamienna.
Zupa: 2 marchewki, pietruszka, 2 ziemniaki, jeden średni buraczek, puszka białej fasoli,
pół szklanki poszatkowanej białej kapusty, natka pietruszki, po szczypcie: mleczu, pokrzywy,
kurdybanku, bazylii oraz kolendry, niepełna szklanka buraczanego kwasu.
Mięso umyłam, oczyściłam, zalałam zimną wodą i zagotowałam po czym zmniejszyłam ogień
do minimum. Po 40 minutach włożyłam obrane i umyte marchewki, pietruszkę, seler oraz
ziele angielskie, liść laurowy i pieprz. Gdy pręga była prawie miękka wsypałam sól.
Po kolejnych 15-20 minutach wyjęłam jarzyny i mięso. Wywar przecedziłam przez sito
i jałową gazę, wlałam do czystego garnka.
Marchewki, pietruszkę, ziemniaki i surowy buraczek pokroiłam w słupki, włożyłam do gorącego
rosołu. Fasolę opłukałam, dodałam do zupy kiedy jarzyny były al dente. Gotowałam jeszcze
kilkanaście minut. Wlałam kwas buraczany, dodałam zioła, zdjęłam z ognia.
Barszcz rozlałam do podgrzanych miseczek wkładając do każdej porcji cząstki wołowiny.
Bardzo smacznie polecam :)
środa, 14 listopada 2012
Orzechowy camembert na jesiennym dywanie
Zapraszam dziś na prostą, pyszną
i przede wszystkim zdrową surówkę,
której towarzyszy panierowany
w fistaszkach ser camembert.
Surówka: 180 g poszatkowanej
kapusty białej, 200 g czerwonej
kapusty również poszatkowanej,
czerwona papryka, cebula cukrowa,
duże winne jabłko, łyżeczka musztardy
miodowej, 3 łyżki naturalnego jogurtu,
2 łyżki soku z cytryny, sól i pieprz.
Paprykę pokroiłam w paski, cebulę
w piórka, jabłko ze skórką w kostkę. Połączyłam w misce wraz z kapustą białą i czerwoną.
Dodałam sok z cytryny, musztardę, jogurt, doprawiłam solą i świeżo utłuczonym pieprzem,
dokładnie wymieszałam. Przykryłam folią spożywczą, wstawiłam na 30 minut do lodówki.
Ser: 4 krążki sera camembert, 120 g niesolonych fistaszków, mąka i jajko do panierowania.
Orzeszki drobno zmieliłam. Ser obtoczyłam w mące, rozmąconym jajku i w zmielonych
fistaszkach. Usmażyłam na rozgrzanym oleju rzepakowym.
Na talerzach rozłożyłam kapuścianą surówkę. Na środku położyłam gorący camembert.
Każdą porcję przybrałam zielonymi figami i dużą ilością natki pietruszki.
Bardzo smacznie polecam :)
czwartek, 1 listopada 2012
Jesienna surówka i soczyste udka
Smakowite obiadki, desery
i przekąski cały czas gościły
na naszym stole, ale nie miałam
ani czasu, ani ochoty tu zaglądać.
Może się poprawię :)))
Zachęcam dziś do spróbowania
soczystych udek kurczaka.
W połączeniu z aromatyczną surówką
smakują obłędnie. Taki obiad
przygotowałam dla moich bliskich,
którzy kilka dni temu wrócili z dalekiej
podróży, pełnej ekscytujących przeżyć.
Surówka: pól niedużej kapusty, 2 marchewki, jasna część pora, mała czerwona cebula,
2 winne jabłka, pól niedużego selera, garść posiekanej natki pietruszki, nieduża zielona
papryka, sól, pieprz, łyżka musztardy bawarskiej, oliwa, 2 łyżki soku z cytryny.
Kapustę poszatkowałam, posypałam solą i umieściłam na sitku. Po około 30 minutach
odcisnęłam i przełożyłam do miseczki. Marchewkę i seler starłam na największych oczkach
tarki. Por, cebulę i paprykę pokroiłam w cienkie paski, jabłko w kostkę.
Wszystkie składniki wymieszałam, doprawiłam musztardą, sokiem z cytryny, wlałam oliwę.
Wstawiłam do lodówki na około godzinę, by smaki się przegryzły.
Udka: 6 udek z kurczaka, łyżka soli, łyżeczka wędzonej papryki, łyżeczka świeżo utłuczonego
kolorowego pieprzu, łyżka majeranku, 3 ząbki czosnku, pół łyżeczki cukru, łyżka soku
z cytryny, dwa chlusty oleju rzepakowego.
Udka oczyściłam, umyłam i osuszyłam. Wszystkie przyprawy wymieszałam i natarłam nimi
mięso. Wstawiłam na noc do lodówki, by drób nasiąknął smakami.
W głębokiej patelni rozgrzałam chlust oleju, podsmażyłam udka na rumiano.
Wlałam niewielką ilość wody, dusiłam tak długo, aż mięso zrobiło się przyjemnie miękkie
i soczyste. Podałam z jesienną surówką i tłuczonymi ziemniakami.
Bardzo smacznie polecam :)
wtorek, 18 października 2011
Gołąbki - czyli mężczyzna w kuchni
Od dłuższego czasu mieliśmy
ochotę na gołąbki. Ociągałam się
z ich sporządzeniem wiele dni.
Pod koniec ubiegłego tygodnia
usłyszałam: "Chcesz? Zrobię
dla nas gołąbki". Pytanie,
pewnie, że chcę :)))
Nie dotknęłam się nawet jednym
palcem do tej potrawy. Całość,
od początku do końca wykonał
mój Mężczyzna.
Gołąbki są wyśmienite, doskonale
doprawione, lekko pikantne.
Wszystkie smaki są wyważone, harmonijne i zniewalające.
Cierpliwie i precyzyjnie spisałam kolejność wykonywanych czynności,
zatem zaczynamy od przygotowania mięsa.
Do 1 kg mielonego mięsa (wieprzowa łopatka i cielęcina) dodać 4 duże jajka,
3 cebule uprzednio pokrojone drobno i zeszklone na maśle, dużo
majeranku, sól i czarny pieprz, gałkę muszkatołową. Wyrobić,
odstawić, żeby się przegryzło.
Szklankę ryżu lekko uprażyć w garnku z 2 łyżkami oleju. Dodać dwie
szklanki wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum. Kiedy ryż
całkowicie wchłonie wodę, odstawić w ciepłe miejsce.
Lekko przestudzony ryż dodać do mięsa, dokładnie wymieszać
i ewentualnie doprawić solą, pieprzem, majerankiem i gałką muszkatołową.
Dużą główkę kapusty oczyścić z wierzchnich, uszkodzonych liści, wyciąć głąb.
W dużym garnku zagotować wodę, włożyć kapustę. Przewracając ją co jakiś
czas stopniowo odcinać liście, odkładać do ostygnięcia. Woda, w której
gotowana była kapusta posłuży do przygotowania sosu.
Teraz następuje proces zawijania
gołąbków. Na każdy liść nałożyć
sporą porcję mięsa, zwinąć.
Tak, aż do wykorzystania mięsa,
ewentualnie liści.
Na rozgrzanej patelni z tłuszczem
obsmażyć krótko wszystkie
gołąbki z obu stron. Przekładać
do brytfanny wyłożonej liśćmi
kapusty. Kiedy wszystkie
zawiniątka znajdą się w brytfance
należy przykryć je kapuścianymi
liśćmi i zalać mięsnym lub
warzywnym wywarem. Włożyć do gorącego piekarnika, zapiekać
co najmniej 2,5 godziny. W międzyczasie przygotować sos.
Dwie szklanki wody, w której gotowała się kapusta podgrzać,
dodać 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego, łyżkę masła i do smaku sól,
pieprz, zioła prowansalskie oraz cukier. Nie dopuścić do wrzenia.
Na końcu wlać około pół szklanki śmietany 18%.
Gołąbki wyjąć na talerze, polać sosem, zjadać ze smakiem.
Dodatkowo można podać ziemniaki, ale nie jest to konieczne.
Wystarczy świeże pieczywo i koniecznie sos w sosjerce do dolewania.
Bardzo, bardzo smacznie polecamy :)
A i M :)))
ochotę na gołąbki. Ociągałam się
z ich sporządzeniem wiele dni.
Pod koniec ubiegłego tygodnia
usłyszałam: "Chcesz? Zrobię
dla nas gołąbki". Pytanie,
pewnie, że chcę :)))
Nie dotknęłam się nawet jednym
palcem do tej potrawy. Całość,
od początku do końca wykonał
mój Mężczyzna.
Gołąbki są wyśmienite, doskonale
doprawione, lekko pikantne.
Wszystkie smaki są wyważone, harmonijne i zniewalające.
Cierpliwie i precyzyjnie spisałam kolejność wykonywanych czynności,
zatem zaczynamy od przygotowania mięsa.
Do 1 kg mielonego mięsa (wieprzowa łopatka i cielęcina) dodać 4 duże jajka,
3 cebule uprzednio pokrojone drobno i zeszklone na maśle, dużo
majeranku, sól i czarny pieprz, gałkę muszkatołową. Wyrobić,
odstawić, żeby się przegryzło.
Szklankę ryżu lekko uprażyć w garnku z 2 łyżkami oleju. Dodać dwie
szklanki wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum. Kiedy ryż
całkowicie wchłonie wodę, odstawić w ciepłe miejsce.
Lekko przestudzony ryż dodać do mięsa, dokładnie wymieszać
i ewentualnie doprawić solą, pieprzem, majerankiem i gałką muszkatołową.
Dużą główkę kapusty oczyścić z wierzchnich, uszkodzonych liści, wyciąć głąb.
W dużym garnku zagotować wodę, włożyć kapustę. Przewracając ją co jakiś
czas stopniowo odcinać liście, odkładać do ostygnięcia. Woda, w której
gotowana była kapusta posłuży do przygotowania sosu.
Teraz następuje proces zawijania
gołąbków. Na każdy liść nałożyć
sporą porcję mięsa, zwinąć.
Tak, aż do wykorzystania mięsa,
ewentualnie liści.
Na rozgrzanej patelni z tłuszczem
obsmażyć krótko wszystkie
gołąbki z obu stron. Przekładać
do brytfanny wyłożonej liśćmi
kapusty. Kiedy wszystkie
zawiniątka znajdą się w brytfance
należy przykryć je kapuścianymi
liśćmi i zalać mięsnym lub
warzywnym wywarem. Włożyć do gorącego piekarnika, zapiekać
co najmniej 2,5 godziny. W międzyczasie przygotować sos.
Dwie szklanki wody, w której gotowała się kapusta podgrzać,
dodać 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego, łyżkę masła i do smaku sól,
pieprz, zioła prowansalskie oraz cukier. Nie dopuścić do wrzenia.
Na końcu wlać około pół szklanki śmietany 18%.
Gołąbki wyjąć na talerze, polać sosem, zjadać ze smakiem.
Dodatkowo można podać ziemniaki, ale nie jest to konieczne.
Wystarczy świeże pieczywo i koniecznie sos w sosjerce do dolewania.
Bardzo, bardzo smacznie polecamy :)
A i M :)))
czwartek, 22 września 2011
Parzybroda - kociewska zupa z białej kapusty
Niezwykle pożywna, rozgrzewająca
i smaczna. Solidna porcja energii
na jesienne, coraz chłodniejsze
dni. Tradycyjną parzybrodę
przyrządza się z białej, słodkiej
kapusty, żeberek bądź boczku,
ziemniaków i włoszczyzny.
Zamiast boczku użyłam
wyrośniętej pachwiny a pod koniec
gotowania dodałam też garstkę
kapusty kiszonej dla wzbogacenia
smaku.
70 dag kapusty poszatkowałam,
zalałam zimną wodą. Dodałam
40 dag pachwiny, dwie marchewki starte na największych oczkach tarki,
liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, gałązkę selera i jedną pietruszkę
oraz 5 ziemniaków obranych i pokrojonych w drobną kostkę.
Gotowałam około 1,5 godziny. W międzyczasie doprawiłam morską solą
i łyżeczką kminku.
Pod koniec dotowania wyjęłam mięso, pokroiłam je w paski, zasmażyłam
i z powrotem włożyłam do zupy. Dodałam też garstkę kiszonej kapusty.
Gotowałam jeszcze kilkanaście minut. Potrawę zagęściłam zasmażką
przygotowaną z łyżeczki mąki i masła.
Przed podaniem posypałam natką pietruszki i odrobiną majeranku.
Bardzo smacznie polecam :)
i smaczna. Solidna porcja energii
na jesienne, coraz chłodniejsze
dni. Tradycyjną parzybrodę
przyrządza się z białej, słodkiej
kapusty, żeberek bądź boczku,
ziemniaków i włoszczyzny.
Zamiast boczku użyłam
wyrośniętej pachwiny a pod koniec
gotowania dodałam też garstkę
kapusty kiszonej dla wzbogacenia
smaku.
70 dag kapusty poszatkowałam,
zalałam zimną wodą. Dodałam
40 dag pachwiny, dwie marchewki starte na największych oczkach tarki,
liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, gałązkę selera i jedną pietruszkę
oraz 5 ziemniaków obranych i pokrojonych w drobną kostkę.
Gotowałam około 1,5 godziny. W międzyczasie doprawiłam morską solą
i łyżeczką kminku.
Pod koniec dotowania wyjęłam mięso, pokroiłam je w paski, zasmażyłam
i z powrotem włożyłam do zupy. Dodałam też garstkę kiszonej kapusty.
Gotowałam jeszcze kilkanaście minut. Potrawę zagęściłam zasmażką
przygotowaną z łyżeczki mąki i masła.
Przed podaniem posypałam natką pietruszki i odrobiną majeranku.
Bardzo smacznie polecam :)
wtorek, 12 lipca 2011
Naleśniki z młodą kapustą zasmażaną
Naleśniki są niezwykle
uniwersalne. Można serwować je
na tysiące sposobów, a i tak
pomysły na ich wykorzystanie
nie wyczerpią się.
Polecam dziś naleśniki
w dwóch odsłonach, wypełnione
delikatną, zasmażaną, młodą
kapustą. Pierwsza łagodniejsza,
druga pikantna i pieczona.
Naleśniki przygotowałam według
następującego przepisu:
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka, 20 g stopionego masła, 1 łyżka oliwy,
szczypta cukru i dwie szczypty soli.
Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część mąki. Cały czas ubijając
wlałam mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło.
Dodałam resztę mąki, porządnie wymieszałam, odstawiłam na pół godziny,
by ciasto odpoczęło.
Usmażyłam naleśniki na patelni nie używając tłuszczu.
Pół młodej kapusty
poszatkowałam. Na głębokiej
patelni podsmażyłam jedną
posiekaną cebulę. Dodałam
kapustę. Mieszając od czasu
do czasu smażyłam kilka minut.
Doprawiłam solą, pieprzem,
2 łyżkami posiekanego rabarbaru
i szczyptą kminku.
Wlałam 150 ml białego,
półsłodkiego wina, przykryłam
i zostawiłam na średnim ogniu
na 4-5 minut. Wymieszałam, po czym podzieliłam kapustę na dwie części.
Do jednej dodałam garstkę suszonej żurawiny i szczyptę suszonej
papryczki peperoni. Farszem posmarowałam kilka naleśników,
zwinęłam, włożyłam do żaroodpornego naczynia, zapiekłam.
Do pozostałej części kapusty wsypałam pestki z połowy granatu.
Posmarowałam naleśniki, zwinęłam w rulon.
Gorące naleśniki pikantne i letnie łagodniejsze podałam z sosami:
czosnkowym i chrzanowo-pomidorowym.
Sos czosnkowy: pół szklanki gęstego jogurtu, dwie łyżeczki musztardy,
łyżka śmietany 18%, pół łyżeczki skórki startej z cytryny, dwie łyżeczki
posiekanej natki pietruszki, sól i pieprz do smaku, cztery ząbki czosnku.
Wszystkie składniki wymieszałam, dodałam zmiażdżony czosnek.
Przed podaniem trzymałam w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku
przez dwie, trzy godziny.
Sos chrzanowo - pomidorowy: pół szklanki gęstej śmietany 18%,
trzy łyżki chrzanu, dwie łyżki koncentratu pomidorowego,
pół łyżeczki soku z cytryny, pół łyżeczki soli, pół łyżeczki białego pieprzu,
łyżeczka miodu, dwie łyżeczki drobno posiekanego koperku.
Wszystkie składniki wymieszałam, wstawiłam do lodówki, by się schłodził.
Bardzo smacznie i radośnie polecam :)
uniwersalne. Można serwować je
na tysiące sposobów, a i tak
pomysły na ich wykorzystanie
nie wyczerpią się.
Polecam dziś naleśniki
w dwóch odsłonach, wypełnione
delikatną, zasmażaną, młodą
kapustą. Pierwsza łagodniejsza,
druga pikantna i pieczona.
Naleśniki przygotowałam według
następującego przepisu:
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 350 ml mleka, 20 g stopionego masła, 1 łyżka oliwy,
szczypta cukru i dwie szczypty soli.
Jaja rozbiłam, dodałam sól i cukier oraz część mąki. Cały czas ubijając
wlałam mleko, oliwę i roztopione, przestudzone masło.
Dodałam resztę mąki, porządnie wymieszałam, odstawiłam na pół godziny,
by ciasto odpoczęło.
Usmażyłam naleśniki na patelni nie używając tłuszczu.
Pół młodej kapusty
poszatkowałam. Na głębokiej
patelni podsmażyłam jedną
posiekaną cebulę. Dodałam
kapustę. Mieszając od czasu
do czasu smażyłam kilka minut.
Doprawiłam solą, pieprzem,
2 łyżkami posiekanego rabarbaru
i szczyptą kminku.
Wlałam 150 ml białego,
półsłodkiego wina, przykryłam
i zostawiłam na średnim ogniu
na 4-5 minut. Wymieszałam, po czym podzieliłam kapustę na dwie części.
Do jednej dodałam garstkę suszonej żurawiny i szczyptę suszonej
papryczki peperoni. Farszem posmarowałam kilka naleśników,
zwinęłam, włożyłam do żaroodpornego naczynia, zapiekłam.
Do pozostałej części kapusty wsypałam pestki z połowy granatu.
Posmarowałam naleśniki, zwinęłam w rulon.
Gorące naleśniki pikantne i letnie łagodniejsze podałam z sosami:
czosnkowym i chrzanowo-pomidorowym.
Sos czosnkowy: pół szklanki gęstego jogurtu, dwie łyżeczki musztardy,
łyżka śmietany 18%, pół łyżeczki skórki startej z cytryny, dwie łyżeczki
posiekanej natki pietruszki, sól i pieprz do smaku, cztery ząbki czosnku.
Wszystkie składniki wymieszałam, dodałam zmiażdżony czosnek.
Przed podaniem trzymałam w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku
przez dwie, trzy godziny.
Sos chrzanowo - pomidorowy: pół szklanki gęstej śmietany 18%,
trzy łyżki chrzanu, dwie łyżki koncentratu pomidorowego,
pół łyżeczki soku z cytryny, pół łyżeczki soli, pół łyżeczki białego pieprzu,
łyżeczka miodu, dwie łyżeczki drobno posiekanego koperku.
Wszystkie składniki wymieszałam, wstawiłam do lodówki, by się schłodził.
Bardzo smacznie i radośnie polecam :)
sobota, 21 maja 2011
Zupa z młodej kapusty
Pachnące, kruche i jędrnegłówki młodej kapusty
zachęcają do ucztowania.
Uwielbiam ją w każdej
formie i wielką radość
sprawia mi jej przyrządzanie.
To typowo wiosenna potrawa
pełna niezwykłego smaku.
Jedną kapustę poszatkowałam
wraz z delikatnym głąbem.
Włożyłam do garnka,
dodałam dwie marchewki
pokrojone w plastry, liść
laurowy, ziele angielskie, cztery całe ząbki czosnku,
pół łyżeczki morskiej soli i 4 skrzydełka kurczaka.
Wlałam 2 szklanki wody, postawiłam na ogniu. Doprowadziłam
do wrzenia i zmniejszyłam płomień.
Gotowałam około 35-40 minut, po czym wyjęłam miękkie mięso.
Zupę doprawiłam świeżo utłuczonym pieprzem i łyżką
drobno posiekanego rabarbaru. Odstawiłam na kilkanaście minut,
by smaki się połączyły. Przed podaniem posypałam natką pietruszki.
Potrawa jest zniewalająco pyszna.
Nie musi być podawana na gorąco - wystarczy, że jest lekko ciepła.
Bardzo smacznie polecam :)
wtorek, 17 maja 2011
Młoda kapusta duszona z rabarbarem
Sezon na rabarbar w pełni :)Przygotowałam dziś młodą
kapustę wzbogaconą smakiem
tej kwaśnej, wyjątkowej
rośliny.
Główkę obrałam z wierzchnich
liści i posiekałam.
Włożyłam do szerokiego garnka,
wlałam spory chlust oliwy
i posoliłam. Dusiłam na małym
ogniu często mieszając.
Po kilkunastu minutach dodałam
łodygę rabarbaru pokrojoną w kostkę i szczyptę kminku.
Kapusta puściła wystarczającą ilość wody tak, że nie musiałam
jej dodatkowo podlewać.
Trzymałam na ogniu łącznie niecałe pół godziny.
Kawałek łopatki wieprzowej oprószyłam solą, majerankiem
i czerwoną papryką. Ugotowałam na parze do miękkości.
Mięso pokroiłam w plastry, skropiłam oliwą, podałam z gorącą kapustą.
Przybrałam listkami natki i posypałam pieprzem.
Bardzo lekki, dietetyczny posiłek.
Smacznie polecam :)
czwartek, 5 maja 2011
Prosty bigos z młodej kapusty
Wiosna jest niezwykłą porąroku. Zawsze daje mi potężną
porcję energii, radości,
wyjątkowej mocy, która
czyni życie pięknym.
Kupiłam dziś młodą kapustę.
Jej zielone, delikatne liście
cudnie pachnące i kruche
są pyszne nawet na surowo.
Pokroiłam luźną główkę
na drobne paseczki i włożyłam
do garnka z dwiema łyżkami
roztopionego, klarowanego masła. Wsypałam też szczyptę gruboziarnistej soli
i postawiłam na małym płomieniu ognia.
Często mieszając gotowałam ją kilka minut. Na patelni zasmażyłam
30 dag surowego boczku, pokrojonego w cienkie słupki.
Gdy zrobił się rumiany dodałam go do kapusty, odlewając wcześniej tłuszcz.
Na tej samej patelni podsmażyłam trzy nieduże kiełbaski wieprzowe,
pokrojone w półplasterki. Włożyłam do garnka z bigosem.
Gotowałam jeszcze kilka minut. Doprawiłam świeżo roztartym w moździerzu
białym pieprzem.
Kapustę podałam gorącą, lekko al dente.
Genialny smak bez żadnych dodatkowych udziwnień i przypraw.
Bardzo smacznie i wiosennie polecam :)
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
Kapusta zasmażana z kotletem schabowym
Pyszne kapuściane danie .Aromatyczna strawa z kminkiem,
cebulką i półsłodkim winem.
Początkowo planowałam
przyrządzić białą, zwykłą
kapustę, ale żadna z dostępnych
na targu nie przypadła mi
do gustu. Ostatecznie kupiłam
włoską. Lżejszą i delikatniejszą.
Kapustę umyłam, oczyściłam
z wierzchnich liści, przekroiłam
na pół, wycięłam głąb.
Poszatkowałam pofalowane liście. Posoliłam morską solą, wymieszałam
i odstawiłam na pół godziny.
W tym czasie umyłam schab, pokroiłam na plastry, rozbiłam tłuczkiem,
oprószyłam solą i pieprzem. Przykryłam folią spożywczą,
wstawiłam do lodówki.
Na głębokiej patelniz podwójnym dnem roztopiłam
dwie łyżki masła. Włożyłam
kapustę, smażyłam kilka minut
stale mieszając.
Podlałam odrobiną wody,
dodałam liść laurowy, sok
z połowy pomarańczy, łyżeczkę
soku z cytryny, łyżeczkę kminku
i sporą szczyptę świeżo mielonego
pieprzu. Dusiłam na małym płomieniu
ognia około 30-40 minut.
Na drugiej patelni zeszkliłam na łyżce masła jedną białą cebulę
drobno posiekaną. Wsypałam łyżkę mąki, podlałam płynem,
który wytworzył się z duszonej kapusty. Cebulę połączyłam z kapustą,
wymieszałam, dusiłam jeszcze kilka minut.
Na końcu wlałam lampkę białego, półsłodkiego wina.
Kotlety obtoczyłam w mące, rozmąconym jajku i w bułce tartej.
Usmażyłam.
Zasmażana kapusta doskonale komponuje się soczystym schabowym.
Bardzo smacznie polecam :)
środa, 2 czerwca 2010
Bigos z młodej kapusty
Bogactwo młodych warzyw,jakie mamy w obecnej
porze roku, ogromnie mnie cieszy.
Jest też inspiracją
do przyrządzania
ulubionych potraw,
jak również, do odkrywania
zupełnie nowych smaków.
Młodą kapustę, o zielonych,
jędrnych, chrupiących liściach,
poszatkowałam w szerokie paski,
razem z głąbem.
Zalałam szklanką wrzątku,
dodałam cielęcą kostkę rosołową,
szczyptę pepperoni i łyżkę
klarowanego masła.
Gotowałam pod przykryciem,
na małym ogniu przez około pół godziny, mieszając
od czasu do czasu.
Spory kawałek wędzonego boczku pokroiłam na cienkie paseczki, zasmażyłam na patelni.
Gdy boczek zaczął się rumienić, dodałam dwie poszatkowane cebule.
Oba składniki smażyłam razem przez krótką chwilę,
a następnie połączyłam je z kapustą.
Całość doprawiłam solą i sokiem z jednej pomarańczy.
Jestem usatysfakcjonowana :)
Brakowało mi tego smaku.
Buon appetito :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




