Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ananas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ananas. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Kozi ser z czekoladą, ananasem i chili

Kremowy ser połączony z chili,
czekoladą i świeżym ananasem
oczarował mnie i zachwycił.
Tak właśnie wyobraziłam sobie
tę przekąskę, gdy tylko zobaczyłam
w sklepie dorodne owoce. Jestem
pewna, że przy najbliższej okazji
poczęstuję tym rozkosznym daniem
naszych gości. Będą zachwyceni :)
200 g koziego sera Sainte Maure, 
4 plastry ananasa, 50 g mlecznej 
czekolady, 30 g czekolady gorzkiej, 
ćwierć strąka chili, natka pietruszki. 
Ser wyjęłam z lodówki około 40 minut przed sporządzeniem potrawy po czym podzieliłam 
na trzy równe kawałki. Lubię świeże ananasy dlatego takiego użyłam. Obrałam z twardej
powłoki i wraz z głąbem fantazyjnie pokroiłam. Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej,
chili drobno posiekałam usuwając wcześniej pestki. Natkę opłukałam i osuszyłam.
Główne składniki ułożyłam na półmisku, polałam czekoladą, przybrałam listkami pietruszki.
Bardzo smacznie polecam :)

niedziela, 13 stycznia 2013

Najlepszy pasztet świąteczny

Kilka dni temu moja Siostra
z wielkim smakiem opowiadała mi 
o pasztecie, który właśnie upiekła.
Robiła to tak apetycznie, że nie
wytrzymałam i parę godzin później
sporządziłam własny. Odrobinę
zmieniłam przepis, doprawiłam 
po swojemu i oto jest - wyjątkowy,
aromatyczny, pełen wybornych
składników, po prostu najpyszniejszy.
700 g ugotowanej wieprzowej łopatki, 
300 g drobiowej wątróbki, 2 cebule, 
200 g pieczarek, duża czerwona papryka, 
230 g wędzonego boczku, puszka ananasów w plasterkach, 6 jaj, 3-4 łyżki bułki tartej, 
pęczek natki pietruszki, sól kamienna, pieprz, majeranek, gałka muszkatołowa.
Wątróbkę opłukałam, oczyściłam i osuszyłam po czym zasmażyłam na patelni wraz
z posiekaną cebulą. Rumianą wątróbkę z cebulą oraz łopatkę zmieliłam (mięso ugotowałam
wcześniej w wywarze z jarzynami i przyprawami takimi, jak do klasycznego rosołu).
Pieczarki oczyściłam, starłam na największych oczkach tarki, usmażyłam. Paprykę obrałam
ze skóry, pokroiłam w kostkę, zeszkliłam na odrobinie oleju. Na końcu zrumieniłam na patelni
pokrojony w drobną kosteczkę boczek. Wszystkie składniki włożyłam do miski, wbiłam jaja,
wsypałam bułkę tartą i posiekaną natkę pietruszki. Dodałam ananasy osuszone i pokrojone
w cieniutkie cząstki, wymieszałam. Doprawiłam solą i pieprzem, wsypałam sporo majeranku
i odrobinę gałki muszkatołowej. Masę przełożyłam do foremek keksówek wysmarowanych
tłuszczem i wysypanych bułką tartą. Wstawiłam do nagrzanego piekarnika.
Piekłam nieco ponad godzinę w temperaturze 185°C.
Bardzo smacznie polecam :)

niedziela, 14 października 2012

Zapiekane pomidory z łososiem i serem camembert

Aromatyczna, gorąca przekąska
na niedzielne popołudnie.
Przygotowaną potrawę wstawiłam
do piekarnika od razu po powrocie
z długiego spaceru. Zapach pieczonych
pomidorów, łososia i ziół szybko
wypełnił cały dom.
6 pomidorów, 250 g wędzonego 
łososia w kawałku, ćwierć świeżego
ananasa, 80 g sera camembert, 
biały pieprz, 2 łyżki posiekanego
koperku, łyżka soku z cytryny, 
kilka listków mięty, natka pietruszki. 
Pomidory umyłam i osuszyłam. Odkroiłam górną część i usunęłam gniazda nasienne.
Łososia podzieliłam na cząstki, skropiłam sokiem z cytryny. Camembert pokroiłam w plasterki.
Pomidory posypałam od wewnątrz świeżo utłuczonym pieprzem, koperkiem, wyłożyłam
listkami mięty. Tak przygotowane miseczki wypełniłam wędzoną rybą i serem.
Ułożyłam w żaroodpornym naczyniu. Zapiekałam 25 minut w temperaturze 190°C.
Podałam na liściach sałaty w towarzystwie pokrojonego w cienkie plasterki ananasa.
Bardzo smacznie polecam :)

piątek, 25 maja 2012

Śledzik w galarecie z jajkiem i ananasem

Apetyt na śledzie cały czas jest we mnie
ogromny. Za każdym razem staram się
wymyślać i serwować je w coraz to innych
formach. W warzywnej galarecie smakują
wybornie, są delikatne i rozpływają się
w ustach. Dodatek jajek i ananasa wzbogaca
smak, czyni potrawę świąteczną i smaczną.
4 filety matiasy, 2 jajka ugotowane na twardo, 
4 plastry ananasa z zalewy, 500 ml wywaru 
z warzyw, jedna gotowana marchewka, 
3 łyżeczki żelatyny, natka pietruszki. 
Śledzie moczyłam w mleku przez 30 minut.
następnie osuszyłam i pokroiłam w ukośne,
nieduże kawałki. Jajka obrałam, za pomocą gilotynki pokroiłam w równe plasterki.
Z marchewki wykroiłam gwiazdki, plastry ananasa osuszyłam, każdy przekroiłam na pół.
Warzywny wywar podgrzałam, wsypałam żelatynę, dokładnie wymieszałam, odstawiłam
do wystygnięcia. 
Dno dużego ozdobnego półmiska wypełniłam cienką warstwą zimnej galarety.
Ułożyłam połówki ananasa, jajka i matiasy. Udekorowałam gwiazdkami z marchewki 
i natką pietruszki. Powoli zalewałam tężejącą galaretą. Wstawiłam do lodówki.
Bardzo smacznie polecam :)

wtorek, 8 maja 2012

Bulionówka - słoneczna sałatka

Po ugotowanym ostatnio rosole 
zostały jarzyny i kawałek mięsa.
Postanowiłam wykorzystać te pyszne
kąski robiąc z nich sałatkę. Szybko,
prosto, smacznie. Doskonale.
115 g antrykotu, duża marchewka, 
kawałek selera i pietruszka z rosołu. 
Ponadto: 2 jajka ugotowane na twardo, 
pół winnego jabłka, małą cebula, 2 plasterki 
ananasa z puszki, jeden ogórek kiszony,
4 łyżki groszku konserwowego, łyżeczka 
musztardy bawarskiej, łyżka majonezu, 
łyżka greckiego jogurtu, sól, biały pieprz.
Mięso, jarzyny, jabłko, ogórek i jajka pokroiłam w kostkę. Cebulę drobno posiekałam,
ananasa osuszyłam i pokroiłam w małe cząstki. Wszystkie składniki wsypałam do miski -
dodałam groszek, musztardę, majonez i jogurt. Doprawiłam solą i pieprzem, wymieszałam.
Wstawiłam do lodówki celem schłodzenia i połączenia się smaków. 
Ułożyłam na półmiskach, przybrałam natką pietruszki, plasterkami pomidora i ogromnymi
liśćmi bazylii, którą osobiście uprawiam, pielęgnuję i troskliwie doglądam :)
Bardzo smacznie polecam :)

wtorek, 20 września 2011

Rajska sałatka Gretki

Dawno nie jadłam tak pysznej
sałatki. Muszę przyznać, że
początkowo byłam do niej
sceptycznie nastawiona,
ponieważ nie używam gotowych
przypraw. Kiedy jednak poznałam
jej smak wiedziałam, że na stałe
zagości w naszym menu.
Tę przesmaczną przekąskę
przygotowała moja Siostra.
Potrzebne składniki: puszka
kukurydzy, puszka ananasów,
puszka brzoskwiń, kapusta
pekińska, dwa ząbki czosnku,
1 - 1,5 piersi kurczaka, majonez
dekoracyjny, naturalny jogurt oraz przyprawa kebab - gyros.
Pierś kurczaka pokroić w niedużą kostkę, posypać przyprawą i usmażyć.
Pekińską kapustę pokroić. Kukurydzę odsączyć, połączyć z kapustą.
Dodać pokrojone w cząstki plastry ananasa oraz brzoskwinie.
Wymieszane składniki ułożyć w salaterce, obłożyć wystudzonymi
cząstkami kurczaka.
Czosnek przecisnąć przez praskę, wymieszać z jogurtem i majonezem.
Ilość sosu zależy od własnych upodobań smakowych.
Polać sałatkę, podawać i zajadać ze smakiem :)
Bardzo, bardzo smacznie polecam.
Dziękuję za te pyszności, Gretka :*

piątek, 29 lipca 2011

Naleśniki z kokosem i sosem budyniowym

W ostatnim czasie zupełnie
brakuje nam ochoty na mięso.
Jemy natomiast mnóstwo
warzyw, jeszcze więcej owoców
i nieustannie, z ogromnym
apetytem kilka cytryn dziennie.
Te ostatnie chyba nigdy mi się
nie znudzą :D
Dziś zachęcam do smażenia
naleśników z ciasta piwnego.
Są puchate, delikatne i bardzo
smaczne.
200 g przesianej mąki pszennej,
2 jajka, 200 ml jasnego piwa,
100 ml wody,
20 g stopionego masła,
1 łyżka oliwy, szczypta soli,
pół łyżeczki cukru.
Białka ubiłam na sztywną pianę. Cały czas ubijając dodałam
żółtka, masło, oliwę, sól, cukier i wodę. Na końcu wsypałam mąkę
i wlałam piwo. Wymieszałam dokładnie, odstawiłam na 20-30 minut,
by ciasto odpoczęło. Usmażyłam cienkie naleśniki.
Gdy wystygły posmarowałam je konfiturą wiśniową, zrolowałam,
ułożyłam w żaroodpornym naczyniu, posypałam wiórkami masła i zapiekłam.
W międzyczasie przygotowałam sos budyniowy.
3/4 opakowania czekoladowego budyniu ugotowałam w 2 szklankach mleka,
uprzednio go rozpuszczając.
Gorące naleśniki polałam sosem, posypałam kawałkami kandyzowanego
ananasa i świeżo startym kokosem.
Doskonałe i proste danie dla wszystkich łasuchów i dużych i małych.
Bardzo smacznie polecam :)

poniedziałek, 23 maja 2011

Kukurydziane naleśniki z ananasem i truskawkami

Naleśniki, które powstały
na bazie mąki kukurydzianej
są delikatne, puszyste,
zawierają małą ilość tłuszczu
i smakują nawet bez żadnych
dodatków. W połączeniu
z aksamitnym serkiem i owocami
stanowią wyborne danie
w sam raz na upalne dni.
Ubiłam pianę z trzech białek.
Dodałam żółtka, szklankę
chudego mleka, szklankę wody,
dwie łyżki oleju, szczyptę soli,
szczyptę proszku do pieczenia, szklankę mąki kukurydzianej
i tyle mąki pszennej, by powstało ciasto o konsystencji śmietany.
Odstawiłam na kilkanaście minut, by odpoczęło, po czym usmażyłam
cienkie naleśniki nie używając już oleju.
Przygotowałam farsz: 150 g serka mascarpone, 150 g puszystego twarogu
trzykrotnie mielonego i 3 łyżki naturalnego jogurtu utarłam
na pulchną masę. Ćwierć świeżego ananasa pokroiłam w kostkę,
dodałam do serowej pasty.
Grubo posmarowałam naleśniki, złożyłam, ułożyłam na talerzach
po trzy sztuki. Dla wzbogacenia smaku odrobiną słodyczy, polałam
potrawę syropem z agawy*. Przybrałam listkami mięty.
Bardzo smacznie polecam :)

* Syrop z agawy można kupić w niektórych hipermarketach, dobrze
zaopatrzonych sklepach spożywczych, albo w punktach ze zdrową
żywnością. Konsystencją, barwą i smakiem przypomina miód.
Posiada pięciokrotnie niższy indeks glikemiczny niż biały cukier.
Odkąd go odkryłam, towarzyszy nam niemal każdego dnia.

niedziela, 22 maja 2011

Duszona cielęcina w delikatnym sosie z migdałami i ananasem

Mięso cielęce jest nadzwyczaj
delikatne, wartościowe,
smaczne i prawie nie zawiera
tłuszczu.
Kawałek cielęciny bez kości
około 40 dag pokroiłam
w podłużne plastry.
Krótko obsmażyłam na oliwie
po czym zalałam niewielką
ilością wody. Dodałam ziele
angielskie, liść laurowy, jedną
marchewkę, pół pietruszki
i jasną część pora. Wsypałam
pół łyżeczki morskiej soli, przykryłam. Dusiłam niecałe dwie godziny
na bardzo małym ogniu. Gdy mięso było miękkie wyjęłam je,
a powstały wywar przecedziłam. Doprawiłam go kolorowym pieprzem
i lampką białego, półwytrawnego wina. Gotowałam kilka minut,
by sos się zredukował. Kiedy jego objętość zmniejszyła się o połowę,
włożyłam z powrotem cielęcinę.
W międzyczasie przygotowałam pozostałe elementy posiłku.
Garść migdałów dwukrotnie zalałam wrzątkiem. Zdjęłam skórkę,
orzechy uprażyłam na suchej patelni.
Świeżego ananasa oczyściłam, wycięłam zdrewniały środek.
Część owocu pokroiłam w cienkie plasterki, włożyłam do lodówki.
Kalafior podzieliłam na różyczki, ugotowałam na parze.
Mięso wyłożyłam na talerze wraz z kalafiorem i ananasowym wachlarzem.
Polałam sosem, posypałam migdałami.
Przybrałam kolorową sałatą i wstążką z marynowanej papryki.
Bardzo smacznie polecam :)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Spaghetti all'arancia

Jakiś czas temu proponowałam
spaghetti al limone - apetyczne
i aromatyczne danie podane
w złocistej cytrynie.
Dziś przyszła pora na kolejny
owoc z grupy cytrusów
a mianowicie na pomarańczę.
Danie słodkie, pachnące miętą,
miodem, truskawkami
i południową Italią.
Spaghetti ugotowałam al dente
w lekko osolonej wodzie
z dodatkiem łyżki oleju. Odcedziłam i wypłukałam pod strumieniem
ciepłej wody. W ten sposób pozbyłam się klejącej powłoki
z powierzchni makaronu.
Pomarańczę wyszorowałam, sparzyłam wrzątkiem i za pomocą
specjalnego noża przekroiłam na pół, tworząc ząbki. Miąższ wyciągnęłam
łyżką i pokroiłam w małe trójkąty. Sok wlałam do makaronu.
Spaghetti z pomarańczowym nektarem wymieszałam, dodałam
2 łyżki oliwy i kolorowe kandyzowane owoce: papaję, żurawinę i ananasa
oraz pokrojony wcześniej miąższ cytrusa.
Przełożyłam na patelnię, lekko podgrzałam.
Na talerzu położyłam pomarańczowy pucharek, wypełniłam go makaronem.
Resztę ułożyłam na talerzu. Ozdobiłam truskawkami i listkami mięty.
Danie polałam płynnym miodem akacjowym.
Buon Appetito :)

czwartek, 24 marca 2011

Śledzie na słodko w śmietanie z miętą i musztardą francuską

Nie mogłam się oprzeć.
Jestem tak spragniona tych
pysznych rybek, że pomimo
spożywania ich niemal każdego
dnia, ciągle odczuwam niedosyt.
Dodatkową satysfakcję
sprawia mi przyrządzanie ich
w przeróżnych formach
i coraz bardziej
wyszukanych smakach.
Trzy solone śledzie moczyłam
przez dwie godziny. Początkowo
w wodzie, potem w mleku. Następnie osuszyłam, odfiletowałam
i pokroiłam w ukośnego dzwonka.
150 ml gęstej śmietany 12% połączyłam z łyżką francuskiej musztardy,
łyżeczką soku z cytryny i trzema łyżkami posiekanej, świeżej mięty.
4 plastry ananasa z zalewy pokroiłam na cząstki, 10 sztuk twardych,
zielonych, bezpestkowych winogron pokroiłam na ćwiartki.
Owoce dodałam do sosu. Zalałam śledziowe dzwonki, wymieszałam,
wstawiłam do lodówki na kilka godzin.
Wyłożyłam na półmisek, udekorowałam listkami mięty.
Niespotykany, wspaniały smak.
Potrawa pobudziła moje zmysły i jeszcze bardziej wyostrzyła wyobraźnię.
Mam już pomysł, na kolejne danie ze śledziami w roli głównej :)
Bardzo smacznie polecam.
:)

środa, 16 marca 2011

Lekka sałatka z gruszką i cykorią

Przepadam za cykorią.
Jest krucha, słodko-gorzka,
soczysta i bardzo dietetyczna.
Czerwona jest nieco
łagodniejsza od białej,
przynajmniej w moim odczuciu.
Jest też bardziej atrakcyjna
wizualnie.
Dwie cykorie umyłam,
rozdzieliłam liście, ułożyłam
na talerzu. Jedną dużą
gruszkę obrałam ze skórki
i pokroiłam w cienkie plasterki. Ułożyłam na przemian z cykorią.
Dla złamania smaku dodałam 3-4 plastry ananasa z puszki,
które pokroiłam na cząstki.
Sałatkę uwieńczył ser rokpol, który pokruszyłam.
Całość posypałam czerwonym pieprzem, skropiłam sokiem z cytryny,
doprawiłam szczyptą morskiej soli i polałam oliwą.
Ozdobiłam listkami mięty.
Bardzo smacznie i słonecznie polecam :)

poniedziałek, 14 marca 2011

Kotlet schabowy zapiekany z ananasem i serem

Jedno z wielu wcieleń
tradycyjnego, polskiego
schabowego.
Połączenie mięsa z ananasem
tworzy pyszną kompozycję
smakową. Ser doskonale
łączy to wyjątkowe trio
a łączka z rukoli trąci lekką
nutką śródziemnomorskich
rarytasów.
Schab pokroiłam na kotlety,
rozbiłam tłuczkiem, posypałam solą i pieprzem.
Panierowałam w mące, rozmąconym jajku i w bułce tartej.
Smażyłam na rozgrzanym oleju z obu stron na rumiano.
Po zdjęciu z patelni układałam na papierowych ręczniczkach,
by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Na każdym kotlecie ułożyłam cząstki ananasa, posypałam tartym,
żółtym serem - zapiekłam.
Na talerzu ułożyłam wianuszek z listków rukoli, na środek położyłam
kotlet z roztopionym, ciągnącym się serem.
Do potrawy polecam wesołą sałatkę Psotki i lampkę
czerwonego, wytrawnego wina.
Smacznego :)

piątek, 26 listopada 2010

Wieprzowina pieczona w kiszonej kapuście z ananasem

Pyszna potrawa o wyrafinowanym
smaku, zachwyci z pewnością
wielu wytrawnych smakoszy.
Spory kawałek wieprzowej
łopatki pokroiłam w plastry,
natarłam solą i pieprzem.
W moździerzu utłukłam kilka ziaren
ziela angielskiego, pół łyżeczki
kminku, łyżeczkę czerwonego pieprzu
i jeden goździk.
Przyprawy wymieszałam z dwiema
łyżkami musztardy, łyżką miodu i łyżką octu balsamicznego.
Mieszanką wysmarowałam porcje mięsa z obu stron.
Na dno miski włożyłam trochę kiszonej kapusty. Na nią położyłam warstwę
łopatki i kilka plastrów ananasa z puszki, potem ponownie kapustę, łopatkę...
tak do wyczerpania składników. Całość zalałam syropem z ananasów.
Przykryłam i odstawiłam do lodówki na cztery doby.

Prostokątną blaszkę do pieczenia
wyłożyłam papierem pergaminowym,
skropiłam oliwą.
Układałam warstwami kapustę
i mięso. Wierzchnią warstwę
stanowiła kapusta i owoce.
Polałam oliwą, wstawiłam do nagrzanego
piekarnika. Piekłam ponad 1,20 min.
w temperaturze 195°C.
Podałam z piure z ziemniaków
i brukwi.
Do sporządzenia tego dania polecam też żeberka, karkówkę a nawet wołowinkę.
Smacznego :)

niedziela, 31 października 2010

Wesoła sałatka Psotki

Podstawowym składnikiem tej
barwnej, pożywnej, zdrowej
sałatki jest kapusta pekińska.
Wybrałam niedużą, zwartą,
jędrną sztukę. Przekroiłam
wzdłuż na pół, potem w cienkie
poprzeczne paski. Ponadto
dodałam: marchewkę obraną
i pokrojoną w cienkie plasterki,
jedną czerwoną posiekaną cebulę,
winne jabłko, trzy plastry
ananasa z zalewy, pół świeżego
ogórka, pół papryki czerwonej i pół zielonej - wszystko pokrojone w kostkę.
Dodałam też kilka marynowanych cebulek, kilka oliwek oraz cząstki
pomarańczy i cytryny obrane ze skóry i błon.
Łyżkę majonezu wymieszałam z trzema łyżkami greckiego jogurtu
i łyżką gęstej śmietany 18%.
Doprawiłam solą, octem balsamicznym, białym pieprzem, oregano,
miodem, łyżeczką musztardy i chrzanu.
Sosem zalałam sałatkę, wymieszałam. Udekorowałam pomarańczą,
cytryną, roszponką i serem feta.
Bardzo smacznie polecam :)

poniedziałek, 18 października 2010

Sałatka Psotki

Kilka dni temu kupiłam
wesoły i fantazyjny makaron.
Skusiły mnie specyficzne
kształty. W opakowaniu znalazłam
rowerki, samochodziki, drzewka,
domki, wieże, wesołe buźki,
a nawet misie i lalki.
Limitowana wersja znikała
ze sklepu prawie jak świeże bułki.
Kupiłam jedną paczkę
z przeznaczeniem
na specjalne danie.
Do wrzącej, osolonej wody z łyżką
oleju, wsypałam dwie szklanki pogodnego makaronu.
Ugotowałam al dente, czyli w taki sposób, by makaron pozostał
jędrny i lekko twardy - by nie był rozgotowany.
Po odlaniu przelałam go zimną wodą, żeby pozbyć się nadmiaru kleju.
Zależało mi na tym, aby każda cząstka była samodzielna,
by makaron nie był pozlepiany.
Po przestudzeniu zaczęłam komponować pozostałe składniki.
Dodałam pół czerwonej papryki pokrojonej w kostkę,
małą puszkę groszku i kukurydzy, kilka plastrów ananasa pokrojonych
na cienkie kawałki, kilka czarnych oliwek przekrojonych
w poprzek na plasterki, dwa kiszone ogórki, maleńki słoiczek
marynowanych prawdziwków.
Ponadto dodałam dwie szczypty białego pieprzu świeżo utłuczonego
w moździerzu, szczyptę soli, dwie łyżeczki musztardy gdańskiej
i trzy łyżki majonezu dekoracyjnego.
Różnorodność smaków dała pyszne danie.
Pięknie prezentuje się zarówno w miseczce jak i na talerzu.
Cieszy oko specyfiką kształtów i wyśmienicie spełnia
wyszukane potrzeby podniebienia.
Smacznie polecam.

wtorek, 5 października 2010

Camembert smażony z sosem owocowym

Prezentuję danie eleganckie
zaskakujące i doskonałe.
Szczególnie dla tych,
którzy podobnie jak ja
uwielbiają rozkoszować się serami.
Najpierw przygotowałam sos.
Pół szklanki treściwego, wołowego
rosołu podgrzałam, dodałam
łyżkę rodzynek, dwie suszone gruszki
pokrojone w średnią kostkę,
pięć moreli, które pokroiłam
w szerokie paski
i dwa plasterki ananasa z puszki.
Doprawiłam łyżeczką soku z cytryny, czterema łyżkami soku z ananasów
i kilkoma ziarnami zielonego pieprzu.
Zagęściłam małą łyżeczką mąki ziemniaczanej.
Camembert naturalny przekroiłam na pół. Garstkę dyni i słonecznika
uprażyłam na patelni z niewielką ilością morskiej soli.
Wewnętrzną stronę krążka zanurzyłam w złocistych ziarnach,
docisnęłam by dokładnie przywarły do sera.
Panierowałam w mące, rozmąconym jajku i bułce tartej.
Smażyłam na rozgrzanym oleju z obu stron, delikatnie odwracając,
żeby nie rozerwać zewnętrznej struktury.
W przeciwnym razie ser wyciekłby na zewnątrz i nie byłoby efektu.
Potrawę podałam z falbanką ze świeżego ogórka,
z ogórkiem konserwowym słodko-kwaśnym i z surówką z marchewki.

Podzielę się jeszcze pomysłem na własne kostki przyprawowe.
Za każdym razem kiedy gotuję rosół, albo inny treściwy wywar
mięsny, grzybowy bądź warzywny, odlewam szklankę, dwie i studzę.
Następnie przelewam go do pojemników na lód,
albo do małych pudełeczek po jogurtach. Mrożę.
W każdej chwili mogę wyjąć z zamrażalnika, doprawić zupę, sporządzić sos
lub jakiekolwiek inne danie.
Kostek kupionych nie używam już właściwie wcale.
Własne są o niebo lepsze i zdrowsze.
:)

wtorek, 28 września 2010

Chrupiące grzanki

Gorące, aromatyczne, chrupiące,
proste w przygotowaniu.
Idealne na szybki posiłek,
doskonałe na elegancką kolację,
genialne rozwiązanie
dla niespodziewanych gości.
W moim rodzinnym domu
mistrzynią w robieniu grzanek
była średnia Siostra.
Zapewne z tego powodu,
tak bardzo je lubię.
Kojarzą mi się z ciepłą,
beztroską atmosferą.
Do grzanek wykorzystuję bułki, bułkę paryską, bagietki,
chleb tostowy i zwykły.
Dziś prezentuję zapiekane bułki.
Pieczywo przekroiłam na połowy, posmarowałam masłem
i przecierem pomidorowym.
Położyłam po plasterku dojrzewającej polędwicy
i pomidora oraz czerwoną cebulę pokrojoną w cienkie piórka.
Posypałam grubo utłuczonym pieprzem i oregano.
Najważniejszym składnikiem był plaster ananasa z puszki.

Wierzch każdej grzanki przykryłam
żółtym serem, posypałam
słodką papryką i przyprawą
śródziemnomorską.
Piekłam w rozgrzanym piekarniku
około 20 minut.
Grzanki z ananasem robię rzadko.
Najczęściej obkładam pieczywo
wędliną, ogórkami kiszonymi
lub korniszonami, pomidorami,
cebulą, niekiedy zasmażonymi
pieczarkami.
Czasami, dla złamania smaku dodaję
rodzynki, suszone śliwki lub morele.
Ser żółty jest stałym składnikiem, choć zdarza mi się urozmaicać dodatkowo
smak mozarellą, serem pleśniowym lub fetą.
Takie kolorowe, pyszne i rozgrzewające danie z pewnością zachwyci każdego.
:)