czekoladą i świeżym ananasem
oczarował mnie i zachwycił.
Tak właśnie wyobraziłam sobie
tę przekąskę, gdy tylko zobaczyłam
w sklepie dorodne owoce. Jestem
pewna, że przy najbliższej okazji
poczęstuję tym rozkosznym daniem
naszych gości. Będą zachwyceni :)
200 g koziego sera Sainte Maure,
4 plastry ananasa, 50 g mlecznej
czekolady, 30 g czekolady gorzkiej,
ćwierć strąka chili, natka pietruszki.
Ser wyjęłam z lodówki około 40 minut przed sporządzeniem potrawy po czym podzieliłam
na trzy równe kawałki. Lubię świeże ananasy dlatego takiego użyłam. Obrałam z twardej
powłoki i wraz z głąbem fantazyjnie pokroiłam. Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej,
chili drobno posiekałam usuwając wcześniej pestki. Natkę opłukałam i osuszyłam.
Główne składniki ułożyłam na półmisku, polałam czekoladą, przybrałam listkami pietruszki.
Bardzo smacznie polecam :)
















